Skip to content

Kręgi pod prądem

17 marca 2010

Ne do wiary!!

Tuż przed żniwami na polach, niedaleko od wsi Wylatowo, nieznana siła odcisnęła w zbożu kręgi. Okoliczni mieszkańcy nie mają wątpliwości – tych kręgów nie zrobiła ludzka ręka.

Wylatowo to mała, spokojna wioska pod Mogilnem (kujawsko-pomorskie). Kilkudziesięciu mieszkańców, przeważają starsi ludzie. Nikt z nich nie spodziewał się, że o Wylatowie stanie się niebawem głośno w całej Polsce.
Pod koniec lipca br., w nocy z piątku na sobotę, Edward Malicki, emerytowany dyrektor Szkoły Podstawowej w Wylatowie, oglądał w nocy telewizję. Około godziny trzeciej telewizor nagle przestał odbierać. Zniknął sygnał z satelity, nie pomogło regulowanie odbiornika.
W tym samym czasie 16-letnia mieszkanka Wylatowa widziała nad polami wielką, złocistą łunę. W jej pokoju zrobiło się jasno. Dziewczynę tak przeraził widok za oknem, że ani myślała wychodzić z pokoju.

Oprócz nowych są i stare!

Niezwykłe światło ludzie widzieli nad polami rodziny Sucholasów. Rano w sobotę przechodził tamtędy jeden z miejscowych. Przybiegł do gospodarzy, gadał coś o jakichś dziwnych kręgach. Pani Elżbieta Sucholas niewiele mogła z tego zrozumieć.
– Poszłam obejrzeć. Dziwnie to wyglądało: w tych kręgach zboże pokładzione równiutko, jakby kto je w kółko zaczesał. Ale kto by to robił, i po co? – pyta retorycznie.
Przez środek kręgów przebiegały pasy udeptanego zboża, jakby krzyże. Na krawędziach kłosy stały prościutko, nawet nie pogięte. Do kręgów nie prowadziła żadna ścieżka.
– Kto to mógł zrobić? Na pewno coś z powietrza, bo przez pole nie da rady przejść bez śladu – uważa Stanisław Nowak, sąsiad Sucholasów.
– Przecie deską tego by nie zrobił, bo ktoś by widział. Mówili, że ponoć to helikopter przysiadł… Jak mógł siąść pod przewodami, przecie by je pozrywał – dodaje Józef Drelak.
Tę opinię potwierdzają energetycy. Według kierownika wydziału dystrybucji Zakładów Energetycznych w Mogilnie, Janusza Baranowskiego, akurat w tym miejscu nie mógł przysiąść nad polem żaden śmigłowiec. – Doszłoby do zerwania przewodów, a tam nie mieliśmy awarii – zapewnia.
Dyrektor Malicki pomierzył wszystkie pięć kręgów. Największy miał średnicę 24 metrów. W środku tego kręgu był jakby krąg wewnętrzny – trzy metry od środka koła wznosił się wąski (szerokości ok. pół metra) pasek stojącego zboża. W punkcie centralnym kręgów ziemia była nienaruszona. Wyglądało to tak, jakby nieznana siła po prostu rozgarnęła kłosy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pozostałe cztery kręgi miały po 7 metrów średnicy.
– Jak ludzie zaczęli oglądać te kręgi, to znaleźli też stare. Musiały powstać co najmniej półtora miesiąca temu – mówi Stanisław Nowak.
Starych kręgów też jest pięć. Dziś widać, że kłosy wewnątrz kręgów kiedyś były położone, a teraz się podniosły. Tajemnicza siła, która przydusiła je do ziemi, nie mogła ich zatem połamać.
– Czyli te wszystkie brednie o trąbach powietrznych biorą w łeb. Przy silnym wietrze kłosy byłyby splątane i połamane – dywaguje jeden z miejscowych.
– Dziwne są te kręgi – zapewnia Monika Sroczyńska z Wylatowa – Był tu taki jeden z metalową różdżką. Sama widziałam, jak mu ta różdżka latała na wszystkie strony! A tylko wyszedł, choćby pół metra dalej, to ani drgnęła!

Pajęczarze z UFO

W niedzielę w Wylatowie pojawiły się prawdziwe tłumy. Przyjeżdżali ludzie z pobliskiego Mogilna, Inowrocławia, nawet z Bydgoszczy.
– Ja rozumiem, że to ludzi interesuje. Ale kto mi zwróci za podeptane zboże? – pyta zrezygnowanym tonem Elżbieta Sucholas.
Próbowała przeganiać gapiów, na próżno. Ciekawość była silniejsza. W miejsce wypędzonych już po kilku minutach pojawiali się następni.
– Kłosy zrywają „na pamiątkę”, robią coraz to nowe ścieżki – żali się właścicielka pola.
Miejscowi próbowali nawet zarobić na widzach. Jeden z rolników stanął z czapką i usiłował pobierać opłaty. Byłoby parę groszy za te wszystkie straty.
– A bo to kto coś wrzucił?! Naokoło chodzili, a nic nie dali! – piekli się Elżbieta Sucholas.
W końcu Sucholasowie mieli dość pielgrzymek. Mąż pani Elżbiety przez to całe zamieszanie wylądował w szpitalu na serce. Kobieta kazała wykosić wszystkie kręgi.
Teraz mieszkańcy Wylatowa obawiają się jeszcze jednej plagi – zawyżonych rachunków za prąd. Są przekonani, że UFO przyleciało właśnie do przewodów linii energetycznej. Pewnie podładowali akumulatory i odlecieli bez płacenia.
– Mieszkańcy mają swoje indywidualne liczniki w domach, zapłacą według tych wskazań. Poza tym, nie wierzę w UFO, które kradnie prąd – mówi Janusz Baranowski z Zakładów Energetycznych. Jeżeli przypuszczenia mieszkańców Wylatowa są słuszne, za prąd zapłaci elektrownia.

Zabawy w zielonych ludzików

Astronomowie z podtoruńskich Piwnic nie wierzą w UFO. Cały czas prowadzą badania radiowe. Nie zarejestrowali żadnych zakłóceń w okolicach Wylatowa.
– Dotychczasowe doniesienia o pojawieniu się UFO absolutnie nie upoważniają do stwierdzenia, że UFO istnieje. Nauka zajmuje się konkretami, żąda realnych dowodów, a nie hipotez – mówi dr Andrzej Strobel z Obserwatorium Astronomicznego w Piwnicach. Jego zdaniem rozwiązanie tajemnicy kręgów jest bardziej prozaiczne. Może wakacyjny żart kogoś z miejscowych, może helikopter. Być może miało tam miejsce któreś ze znanych zjawisk naturalnych, jak choćby gradobicie czy trąba powietrzna. – Obecność UFO jest zbyt nieprawdopodobna, aby taką możliwość rozważać na poważnie – twierdzi.
Na drodze przebiegającej przez Wylatowo bawi się grupka malców. Jeden z nich poucza pozostałych:
– To teraz ja będę statek UFO, a wy zielone ludziki – to mówiąc, zaczyna się kręcić w kółko. Pozostałe maluchy z piskiem biegają wokół niego. Nic dziwnego – mieszkańcy Wylatowa pewnie długo nie zapomną dziwnych kręgów. I długo będą o tym gadać.Halina Gadomska
fot. autorka

Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: