Skip to content

NAJŚWIĘTSZE MIEJSCE NA ZIEMI

16 marca 2010

Matka Boska ostrzega: Przyszłam do was po raz ostatni!


Tę figurkę Gospy z Medjugoria pielgrzymi przywieźli do Civitavecchia we Włoszech. Niedawno zaczęła płakać krwawymi łzami. Naukowcy są pewni: to ludzka krew.

Od ponad 20 lat w Medjugoriu, w centrum Hercegowiny, pojawia się świetlista postać. Mieszkańcy wioski nazywają ją Gospa, co po chorwacku znaczy Pani. Ona sama twierdzi, że jest Błogosławioną Dziewicą Maryją.

Po raz pierwszy pojawiła się 24 czerwca 1981 roku. Widziało ją sześcioro młodych osób: Marija Pavlović, Vicka Ivanković, Jacov Colo, Mirjana Dragicević, Ivanka Ivanković i Ivan Dragicević.
Szli dróżką w pobliżu wsi, kiedy w nagłym rozbłysku światła pojawiła się przed nimi piękna kobieta z dzieckiem na ręku. Przywołała ich do siebie i powiedziała, kim jest. Od tamtej pory przychodzi codziennie, o 18.40, ale zazwyczaj widzi ją tylko te 6 osób i tylko one mogą z nią rozmawiać. Mieszkańcy wioski nazwali całą szóstkę widzącymi. Wybrani przez Matkę Boską to prości, niewykształceni ludzie. Od 1981 roku wszyscy, poza Vicką Ivanković, założyli rodziny, mają dzieci.
Gospa do 1987 roku codziennie przekazywała im orędzia dotyczące pokoju, nawrócenia, miłości. Prosiła ludzi, aby wrócili do Boga, bo odeszli od niego daleko w mrok, i o to, by wzięli odpowiedzialność za losy planety. Od 1987 roku orędzia przekazuje co miesiąc. Poza tym poszczególnym widzącym powierza tajemnice dotyczące losów całego świata. Tajemnice mają być ujawnione określonego przez nią dnia, o określonej godzinie.
Gospa podkreśla, że to są jej ostatnie objawienia na Ziemi, że nigdy już więcej nie przyjdzie. I ostrzega, że szatan jest teraz silny, jak nigdy dotąd. A ona poprzez objawienia w Medjugoriu chce zniszczyć jego potęgę. Tłumaczy, że dziełem szatana są kłótnie, nieporozumienia, nietolerancja, wojny. Szatan jest też w rzeczach, do których ludzie czują się przywiązani. Jako skuteczną obronę przed złym poleca post i modlitwę, a także wodę święconą.
Według wielu Medjugorie to teraz najświętsze miejsce na Ziemi. Niektórzy mówią, że to stopa Maryi, która dusi węża; że w Medjugoriu wypełnia się przeznaczenie. Wierzą w to zwłaszcza ci, którzy na co dzień są świadkami cudów: nadprzyrodzonych zjawisk, uzdrowień i największego fenomenu Medjugoria: setek tysięcy nawróceń.

Świadectwo Rafaela

Był rok 1990. Rafael przyjechał do Medjugoria w nocy. Jest protestantem. Nie bardzo wierzy w objawienia, ale chce, żeby Bóg mu wyjaśnił „całą tę historię”. Razem z nim jest jeszcze kilku innych protestantów i Pierre, biznesmen po uszy pogrążony w depresji, po drugiej próbie samobójczej.
Rano przyjezdni znaleźli kawałek cienia, w którym ustawili namiot. Szybko zrobił się upał. Odpoczywali, nic się nie działo.
Następnego dnia Rafael poszedł do kościoła. Zanim jeszcze zaczął czytać Biblię, usłyszał krzyki na zewnątrz. Ludzie żegnali się i patrzyli na wzgórze Kriżevac: wokół ustawionego tam krzyża tańczyło kilka pięknych, błękitnych słońc. Rafael postanowił tego nie widzieć. Popatrzył w bok, zobaczył psa obwąchującego drzewo. Uspokoił się – wszystko w porządku. Postanowił pójść do namiotu, ale zerknął jeszcze raz nad wzgórze – słońca nadal tańczyły na niebie.
Następnego dnia wokół namiotu trwa piknik. Nagle ktoś pokazuje palcem na wzgórze. Dzieci krzyczą: „Kręci się, kręci się”. Rafael myśli: „To halucynacja”. Olbrzymi krzyż, który widać z odległości wielu kilometrów od Medjugoria, obracał się wokół własnej osi. Kręcił się coraz prędzej, stawał się przez to prawie przezroczysty. Rafael popatrzył na swoje sandały, wziął do ręki garść ziemi – „halucynacja” nie chciała zniknąć. Za to z ciała Pierra znikła duża blizna po nożu, którym próbował rozpłatać sobie brzuch, kiedy opuściła go żona.


W Medjugorie codziennie zdarzają się nawrócenia.

Rafael ma dość znaków. Chce zobaczyć objawienie w kaplicy. Wieczorem udaje mu się tam wejść. Staje w pierwszym rzędzie, tuż przy widzących. Kiedy wpadają w religijną ekstazę (w momencie, kiedy pojawia się Gospa), niedowiarek kładzie rękę na ramieniu Vicki. Próbuje ją uszczypnąć. Dziewczyna nic nie czuje. Popycha ją, ale Vicka w tym czasie musi ważyć ze sto ton. Nie przesuwa się nawet o centymetr. W obliczu cudu Rafael po raz pierwszy w życiu zaczyna się modlić do Matki Boskiej. Prosi ją, by mu się ukazała. Przed jego oczami ukazuje się promień światła, który wolno zmierza ku jego sercu. Kiedy do niego dociera, Rafaela przepełnia miłość i delikatność. Uwierzył.

Kto ją widzi

W przeciwieństwie do Rafaela tysiące ludzi, którzy przyjeżdżają do Medjugoria, nie widzą absolutnie nic. Do wsi docierają jednak listy, w których Ci niewidzący przyznają, że po powrocie do domu zaczęli się modlić, myśleć o Bogu, stawiać go na pierwszym miejscu. Poza tym doświadczają wielu łask: w ich rodzinach narkomani i alkoholicy zrywają z nałogiem, skłóceni małżonkowie godzą się, rozwiedzeni schodzą się w pary.
Są jednak i tacy, którzy widzą Gospę tak jak drzewa i kamienie wokół. To najczęściej małe dzieci.
Podczas jednego z pierwszych objawień tuż obok widzących stanęła matka z dwuletnią dziewczynką na ręku, Ivanką. Ivankę wyraźnie coś zainteresowało. Próbowała coś do siebie przyciągnąć. Kiedy widzący ocknęli się z ekstazy, opowiadali, że mała Ivanka widziała Panią tak samo, jak oni, i próbowała ściągnąć jej z głowy koronę z 12 gwiazd, co bardzo rozśmieszyło Gospę.

Szantażystka Florence

Obecnie największą grupę osób przyjeżdżających do Medjugoria stanowią Francuzi. Dzieje się tak za sprawą niejakiej Florence.
Florence zajmuje wysokie stanowisko w IBM. Jeszcze do niedawna prowadziła światowe życie. Aż dowiedziała się od przyjaciółki o Medjugoriu i postanowiła tam pojechać. Z ciekawości. Nic szczególnego nie zobaczyła. W Medjugoriu lał deszcz. Kiedy miała już stamtąd odjeżdżać, zwróciła się do niej jedna z widzących. Powiedziała, że na nią i na osoby, z którymi przyjechała, spadnie wiele łask. Florence aż otworzyła usta ze zdziwienia.
Wróciła do Paryża. Nie wiedzieć kiedy zmieniła styl życia. Wszystkim wokół opowiadała o Medjugoriu. Zaczęła organizować wyjazdy do tej chorwackiej wioski. I stało się prawidłowością, że w autokarach, które za jej sprawą jechały do Hercegowiny, zdarzało się wiele powołań kapłańskich i zakonnych.
Florence droczy się z Bogiem, a nawet go szantażuje: „Możesz liczyć na mnie, ja się w swojej pracy nie zniechęcę, ale w zamian proszę o 4 powołania w tym autokarze”. I te powołania dostaje. Jeśli jest więcej autokarów, Florence podnosi stawkę.

Co na to Kościół?

Ze strony Kościoła sprawę objawień badał biskup Zanic z Mostaru. W swoim raporcie dla Watykanu nie dał im wiary. Stolica Apostolska postanowiła jednak jeszcze raz przyjrzeć się cudom w Medjugoriu. Do opracowania raportu wybrany został biskup Komarica z Banja Luki. Powołał specjalną komisję. Wyniki jej prac nie są jeszcze znane, niemniej 21 października 1989 roku Komarica przyjechał do Medjugoria, jak stwierdził „w imieniu wszystkich biskupów”, by odprawić wieczorną mszę świętą.


Sześcioro widzących: Ivan Dragicević, Ivanka Ivanković, Jacov Colo, Vicka Ivanković, Marija Pavlović, Mirjana Dragicević

Rzecznik Watykanu, nie czekając na wyniki prac komisji, ogłosił oficjalnie Medjugorie miejscem modlitwy. Nie jest też tajemnicą, że Jan Paweł II uznał, iż jest to kontynuacja Fatimy.

Potyczki Matki Boskiej z milicją

Kościół do objawień w Medjugorie długo odnosił się nieufnie. A już prawdziwym skaraniem boskim objawienia były dla władz komunistycznej jeszcze wtedy (w 1981 roku) Jugosławii.
Zjawiska nadprzyrodzone w świetle komunistycznej ideologii były absolutnie zakazane. Władza próbowała więc udowodnić, że osoby widzące są niezrównoważone psychicznie. Całą szóstkę poddawano badaniom psychologicznym. Badania jednak niczego takiego nie wykazywały. W końcu widzący zaczęli się śmiać, że są w wiosce jedynymi, którzy mają świadectwa lekarskie potwierdzające normalność.
Władza wybrała więc inną taktykę, wysłała przeciwko Gospie milicję.
Gospa w ciągu 20 lat działalności w Medjugoriu wiele razy pokazała, że ma poczucie humoru: a to zabrała kogoś żywcem na wycieczkę do nieba, a to w obecności osób pochodzenia żydowskiego zaczynała mówić po hebrajsku, a jedną z widzących, Mariję, kiedy ta nie mogła się dogadać z pielgrzymami z Italii, w jednej chwili nauczyła włoskiego. Innym znowu razem, podczas wizyty Ivana w Moskwie, objawiła się wielu ludziom… w Muzeum Ateizmu! Z milicją także więc postanowiła sobie pożartować.
Kiedy milicjanci zabronili ludziom wchodzić na wzgórze, na którym zwykła się objawiać, zaczęła się objawiać gdzie indziej. Kiedy milicja zbliżała się do rozmodlonych i śpiewających głośno widzących, Maryja przykrywała całą grupkę czapką niewidką. I funkcjonariusze MO, ku uciesze ludzi wokół – nie byli w stanie ich zobaczyć ani usłyszeć. A kiedy szczególnie mocno uprzykrzali się Gospie, wytaczała przeciwko nim najcięższe działo: po prostu wszystkich milicjantów, co do jednego, nawracała!

Bogna Rutkowska

źródło: „Gwiazdy Mówią”

Mój komentarz:

Po latach Watykan wycofuje się :
Ludzi do Medjugorie przyciąga legenda, według której 24 czerwca 1981 roku na wzgórze weszły trzy dziewczynki: Ivanka, Mirjana i Vicka. Objawiła się im Matka Boska. Przestraszone dzieci uciekły i opowiedziały o wszystkim kolegom: Ivanowi, Marii i Jakovowi. Te dzieci także zobaczyły zjawę. Od tego czasu widują ją do dziś niemal każdego dnia. Maryja przekazuje im orędzia. Mówią one o pokoju na świecie, zachęcają do czynienia dobra, zachowania postu.

Zdaniem Kościoła, stałym elementem objawień są treści niezgodne z wiarą katolicką. Chodzi m.in. o zaprzeczanie zmartwychwstaniu ciał oraz twierdzenie, że zbawienie można uzyskać we wszystkich religiach. Na dodatek chorwacka Gospa w objawieniach domaga się ustanowienia 25 czerwca świętem Królowej Pokoju. To pierwszy przypadek w historii Kościoła, że Matka Boska występuje z takim żądaniem.

„Wizjonerzy” dzisiaj mają ponad 40 lat. Nadal mieszkają w Medjugorie. Spotykają się z pątnikami. Opowiadają o swoich wizjach. Są zapraszani przez parafie na całym świecie.

Według opisów „widzących”, Matka Boża ma około 20 lat, 165 cm wzrostu, czarne włosy i błękitne oczy. Ma na sobie szarobłękitną suknię i długi do ziemi biały welon. Nad jej głową świeci tuzin złotych gwiazd. Rzeźbę z marmuru kararyjskiego, pokazującą postać Maryi można zobaczyć przed kościołem w centrum miasta. Jej autorem jest Dino Felicki. Obejrzały ją już dziesiątki milionów wiernych.

Ani Kościół miejscowy, ani Stolica Apostolska nie uznała tamtejszych objawień Matki Boskiej – Gospy. Na dodatek franciszkanin ks. Tomislav Vlašić, opiekun sześciorga „widzących” (chodzi o dzieci, którym w 1981 r. miała objawić się Gospa), został decyzją Benedykta XVI zwolniony ze ślubów zakonnych i pod groźbą ekskomuniki przeniesiony do stanu świeckiego. Powód? Szerzenie herezji, manipulacje, nieposłuszeństwo i dziecko z zakonnicą.

Miejsce cudów czy biznes?

Tymczasem to miejsce jest jednym z najbardziej znanych na świecie miejsc kultu. Tamtejszy kościół pw. św. Jakuba jest nieformalnym sanktuarium maryjnym Matki Bożej Królowej Pokoju. Na górze Crnica we wsi Bijakovici w 1981 roku sześciorgu dzieciom rzekomo ukazała się Maryja. Od tej pory „widzący” kontaktują się z nią regularnie i otrzymują orędzia. Według Kościoła – nie zawsze zgodne z jego nauką.

Watykan nigdy nie uznał tych trwających 28 lat nadprzyrodzonych zdarzeń. Dyplomatycznie zapewnia, że sprawa jest w toku, bo objawienia jeszcze się nie zakończyły. Już w 1984 roku Konferencja Episkopatu Jugosławii wydała zakaz pielgrzymek oficjalnych, czyli organizowanych przez księży. To dlatego, że ich obecność byłaby wyrazem publicznego uznania objawień przez Kościół. Dopuszczalne są tylko pielgrzymki prywatne.

Ks. Tomislav Vlašić, jeden z największych orędowników domniemanych objawień maryjnych w Medjugorie, opiekował się przez lata „widzącymi”. Teraz ma kłopoty. Benedykt XVI w marcu przeniósł Vlašicia do stanu świeckiego. Papież zakazał mu sprawowania wszelkich form apostolatu, np. nauczania o doktrynie Kościoła.

Stanisław Barski

Reklamy

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: