Skip to content

NIEZIEMSKIE KRĘGI W ZBOŻU(art.archiwalny) „Gwiazdy mówią”

14 marca 2010

W podtoruńskiej Pigży na polu pojawiło się kilka regularnych kręgów odciśniętych w zbożu. Naukowcy nawet nie starali się zbadać ich pochodzenia. Okoliczni mieszkańcy są przekonani, że nie są one dziełem ludzkich rąk.

29 lipca 1999 r, w czwartek około godziny 22,oo Bożena Kulik, żona sołtysa z Pigży, podlewała warzywa pod folią. Było już ciemno. Nagle na polu miejscowej Stacji Hodowli Roślin zobaczyła silne, jaskrawożółte światła.
– Widziałam sześć, osiem prostokątnych świateł. Pomyślałam, że to pewnie kombajny jeszcze pracują w świetle halogenów – wspomina pani Bożena.
Podczas żniw często się zdarza, że pracownicy SHR jeżdżą po polach nawet o północy. Bożena Kulik wspomina, że prostokątne światła wyglądały jak okna w oświetlonej kabinie. Wtedy machnęła na to ręką i zapomniała.
Później okazało się, że żaden kombajn nie był wtedy w polu. Żniwa w tamtym rejonie pola miały się dopiero rozpocząć.
– Nie słyszałam żadnych odgłosów pracy silnika. Dosłownie niczego – mówi Bożena Kulik.

Czy to aby nie żart?


Michał Zawadzki bada poziom promieniowania, a Robert Bernatowicz przeprowadza wywiad z mieszkańcem Pigży.Za kamerą Igor Witkowski.

W piątek Bogusław Wójcik, rolnik z Pigży, jak co dzień pracował przy kładzeniu dachu na swoim nowym domu. Spojrzał na pole z góry i zobaczył krąg odciśnięty w zbożu. Do kręgu nie prowadziła żadna dróżka.
– Z dachu widać dokładnie całe pole. Jak nie prowadziła tam dróżka, to jak ktoś mógł dojść i wydeptać takie coś? Musi, że to coś z powietrza przyleciało – zastanawiają się cieśle pracujący na budowie.
Rolnik podzielił się swoim odkryciem z sołtysem, Andrzejem Kulikiem. Ten nie od razu uwierzył w nieziemskie pochodzenie kręgu. Poszedł obejrzeć dziwne zjawisko dopiero w niedzielę, z całą rodziną, w ramach tradycyjnego świątecznego spaceru.
– Szedłem i dowcipkowałem. A to że pewnie jakaś parka wygniotła zboże, a to że zielone ludziki przyleciały. Jak doszedłem na miejsce, śmiech zamarł mi na ustach – przyznaje sołtys.
Krąg przygiętego do ziemi zboża miał średnicę 15 metrów. Kłosy pszenżyta przygięte równiutko. Wyglądało to tak, jakby ktoś wstawił kołek w środek kręgu, przywiązał sznurek i szedł z nim w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara. Jednak to zjawisko nie powstało w taki sposób.
– Gdyby ktoś tak to zrobił, zboże byłoby połamane. Różni próbowali to zrobić w ten sposób, a nikomu się nie udało. Redakcja lokalnego dziennika wyznaczyła nawet nagrodę za zrobienie takiego kręgu – nic z tego – zapewnia sołtys Kulik.
W środku kręgu widać omszał, nie naruszoną ziemię. Tak jakby ktoś delikatnie rozchylił zboże. A gdyby ktoś włożył w ziemię kij, zostałaby dziura. Po powrocie ze spaceru sołtys Kulik był tak wstrząśnięty, że zadzwonił do dyrektora SHR i opowiedział, co zobaczył.
– Wyśmiał mnie. Podejrzewał, że sobie popiłem i plotę głupstwa. Dopiero jak następnego dnia sam zobaczył, zaczęła się inna rozmowa – wspomina sołtys.
Andrzej Kulik jest człowiekiem dociekliwym, stoi twardo na ziemi. Postanowił wyjaśnić pochodzenie dziwnego kręgu. Tym bardziej że kilka dni później (5 sierpnia) kombajnista z SHR odkrył w zbożu (200 – 300 metrów od pierwszego kręgu) jeszcze trzy identyczne kręgi, tyle że mniejsze: jeden miał sześć metrów średnicy, drugi – trzy metry, a trzeci – metr. Oddalone były od siebie o 10 metrów.
– Tutaj niedaleko, w Piwnicach, jest Obserwatorium Astronomiczne. Prosiłem, żeby przyjechali, zbadali. W końcu to fachowcy – wspomina sołtys Kulik.
Początkowo nikt nie chciał nawet słyszeć o dziwnych kręgach. W końcu sprawa zrobiła się głośna. Przyjechał astronom z profesorskim tytułem, rzucił okiem na położone zboże. Stwierdził, że widocznie załoga helikoptera musiała załatwić potrzebę fizjologiczną i przysiadła nad polem. Wsiadł do samochodu i odjechał.
– Nie rozumiem. Przecież jako naukowca powinno go to zainteresować. Powinien szukać prawdy – kręci głową Andrzej Kulik.
Sołtys nie jest utytułowanym naukowcem, ale przedzwonił do Aeroklubu Toruńskiego. Tam usłyszał, że żadnych lotów w tej okolicy nie było. Poza tym dowiedział się, że śmigła helikoptera kręcą się zgodnie z ruchem wskazówek zegara (zboże zawirowane było w drugą stronę). Profesorska teza okazała się niewypałem.

Dziwne zjawiska w Pigży


Astronom, dr. Andrzej Strobel nie wierzy w UFO.

Choć naukowcy kręcą nosem, to zwykli ludzie tłumnie ciągnęli do Pigży. Dzięki nim miejscowi odkrywali kolejne właściwości kręgów. Przyjechał radiesteta z Bydgoszczy. W zbożowym kole różdżka zaczęła skakać jak oszalała.
– Nastąpiło tam silne naruszenie ziemskiej biosfery – twierdzi radiesteta.
Ekipie telewizyjnej wysiadła kamera. Radiowcom z Torunia rozładowała się świeża bateria w magnetofonie. W obrębie kręgów nie sposób rozmawiać z telefonu komórkowego, mimo że aparat pokazuje odpowiedni zasięg i stopień naładowania baterii.
Ktoś z przyjezdnych podrzucił kolejną hipotezę na temat pochodzenia kręgów: może zrobiła je trąba powietrzna. Pigżanie nie uwierzyli, bo przecież zboże jest kruche – trąba połamałaby kłosy. Część z nich wyrwałaby z korzeniami.
– To nie jest dzieło ludzkich rąk, tego jestem pewien – mówi Andrzej Kulik.
Miejscowi coraz głośniej mówią o dziwnych wydarzeniach sprzed lat. Na przykład dwa lata temu rolnik z pobliskich Kończewic zobaczył na niebie świecący, podłużny statek powietrzny. Leciał bezszelestnie, po prostu płynął po niebie. Po chwili zniknął. Mieszkaniec Kończewic do dziś pokazuje zepsuty zegarek. Wskazówki zatrzymały się na godzinie 22, kiedy zobaczył światła. Żaden zegarmistrz nie potrafił naprawić elektronicznej maszynerii.
– To było kilka miesięcy temu. Tankowałam paliwo w CPN. Nagle jakieś takie dziwne światła pojawiły się na niebie i płynęły z dużą szybkością. Do dziś nie mam pojęcia, co to mogło być – wspomina mieszkanka Pigży. Andrzej Kulik ma swoją własną koncepcję: kręgi to pamiątka po przybyszach z Kosmosu, których wabi tu Obserwatorium Astronomiczne w Piwnicach. Stojąc w środku największego kręgu, można zobaczyć dachy laboratorium badaczy Wszechświata. Przybysze chcą zbadać stan naszej wiedzy, poznać metody badawcze.

Naukowcy boją się UFO?

Ślady tańczącego diabła

Zbożowe kręgi powstawały już przed wiekami – nawet w średniowiecznych kronikach można znaleźć zapiski na ten temat. Dawni wieśniacy mówili, że to ślady tańczącego diabła.

Najdziwniejszy krąg pojawił się 8 sierpnia 1998 roku w Beckhampton. Ma on 63 metry średnicy i wygląda jak odciśnięty w zbożu pięciokąt, dokładnie odwzorowujący budynek Pentagonu, gdzie mieści się dowództwo wojskowe armii amerykańskiej. Na ten zbożowy „Pentagon” nałożona jest duża pięcioramienna gwiazda, a na niej druga taka sama. Jak twierdzą badający to dziwo geomanci, cały krąg otoczony jest jeszcze czterema koncentrycznymi, lecz niewidzialnymi wzrokowo kręgami.
Już po kilku dniach badań tego tworu zauważono, że nikt nie może wytrzymać w jego obrębie dłużej niż pięć minut. Wszyscy uciekali, czując, jak dopada ich silny, obezwładniający ból głowy.
Krąg w Beckhampton był również badany przez polskich radiestetów. Stwierdzili oni, że: „Z kolorowej, względnie aktualnej fotografii struktury (im aktualniejsza fotografia, tym dłużej odwzorowuje promieniowanie) emanuje silna negatywna energia, wywołująca w obrębie wzoru zjawisko cofania się czasu. Natomiast nad zbożowym „kręgiem” wyczuwa się trójwymiarową strukturę dyskoidalnego obiektu, wirującego jednocześnie w dwóch płaszczyznach, poziomej i pionowej. Tkwi on tam stale, ponieważ nałożenie się naszego biegu czasu na jego czas wsteczny daje efekt niezmiennego trwania poza czasem”.
Jedno jest pewne: tego „kręgu” nie wykonał nikt z mieszkańców Ziemi. Zawarte w jego wzorze elementy magiczne wskazują, że jest on ostrzeżeniem dla mieszkańców naszej planety przed łamaniem biegu czasu:
gwiazda pięcioramienna, i do tego powtórzona dwukrotnie, a także pięciokąt, to znane magiczne znaki zakazu. Każdy badacz, który wchodził na obszar tej zbożowej struktury, odczuwał na sobie wpływ niezwykłego zjawiska podwójnego czasu: jego normalnie biegnący czas biologiczny zderzał się z biegnącym przeciwnie czasem „kręgu”. Nic więc dziwnego, że organizm reagował silnym bólem głowy. Badacze przypuszczają (nikt tego, naturalnie, nie ma ochoty sprawdzać doświadczalnie), że dłuższe przebywanie w tym miejscu mogłoby doprowadzić nawet do wpadnięcia przez organizm człowieka w czas zerowy, inaczej mówiąc – do jego śmierci.

Kazimierz Bzowski


Najczęściej kręgi pojawiają się w Anglii. Są to skomplikowane układy kół lub innych figur geometrycznych.

Mój komentarz :

Tego samego dnia , po odjeździe z kręgu , który wstępnie badała warszawska ekipa, ok. godz. 18.oo otrzymałem telefon od pana Andrzeja Kulika ,który poinformował mnie o odkryciu nowych trzech kręgów w odległości kilkuset metrów. Natychmiast ponownie wyjechałem z córką Karoliną. Na moją prośbę pan Andrzej,wraz z kombajnistą pilnowali, aby żadna ludzka stopa nie wstąpiła na nowoodkryte kręgi…Dziękuję Im za to. Udało mi się , jako pierwszemu w Polsce badaczowi wejść na teren kręgów  zbożowych , znajdujących  się w nienaruszonym stanie. Pozwoliło mi to na dokładne ich zbadanie.

Podczas wcześniejszego, przedpołudniowego pobytu w dużym  kręgu pojedyńczym, natychmiast po wejściu rozładował mi się całkowicie naładowany akumulator kamery video.

Jedna z kobiet,która weszła do kręgu poczuła dziwne mrowienie w nodze i przerażona wybiegła poza jego obręb , w tym momencie mrowienie ustało.

W artykule prezentowanym powyżej wystąpił błąd co do odległości 3 kręgów od siebie, odległość wynosiła ok. 5 m.

nad kręgiem głównym,pojedyńczym  niewielki ,biały obiekt i ciemna plamka w przestrzeni…

6 metrowy krąg z trzech usytuowanych w ciągu jeden ,drugi i trzeci


krąg drugi,środkowy

krąg trzeci,najmniejszy.

Karolina i Stanisław.


Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: