Skip to content

Wzięcie Travisa Waltona

6 marca 2010

Sprawa Travisa Waltona jest jednym z najbardziej spektakularnych, potwierdzonych przez wielu świadków, przypadków uprowadzenia. Przez całe dwadzieścia lat od tego zdarzenia ani Walton, ani jego towarzysze nie zmienili swoich zeznań, które nie były też podważane przez innych świadków.

Travis Walton był młodym drwalem, członkiem siedmioosobowej brygady pracującej w Arizonie. W 1975 roku, wracając pewnego wieczoru z pracy, robotnicy zauważyli duże błyszczące UFO złocistego koloru z kopułą. Pojazd zawisł nad polaną. W regionie tym zarejestrowano już znaczną liczbę obserwacji UFO. Travis, który pasjonował się opowiadaniami na ten temat, wyskoczył z samochodu i mimo ostrzeżeń współpasażerów ruszył w stronę obiektu. Nagle koledzy zobaczyli, jak uderza go wiązka światła i powala na ziemię. Ciężko wystraszeni rzucili się do ucieczki. Kiedy szef zespołu opanował się, wrócił na miejsce zdarzenia. Travis Wal ton zniknął. Podjęte natychmiast poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Początkowo policja podejrzewała zabójstwo, ponieważ w brygadzie istniały nieporozumienia na tle opóźnień w pracy. Zeznania świadków zdarzenia poddanych badaniom na wykrywaczu kłamstw pokrywały się jednak z sobą.
Waltona odnaleziono po pięciu dniach błąkającego się nieprzytomnie po jakiejś drodze. Stopniowo wracała mu pamięć. Przypomniał sobie, że obudził się w małym pomieszczeniu na jakimś łóżku. Zbliżyły się do niego dwie małe odrażające istoty z wielkimi głowami i dużymi oczami, lecz uciekły, gdy je brutalnie odepchnął. Postanowił rozejrzeć się po UFO. Przeszedł krętym korytarzem i znalazł się w okrągłej sali, w środku której stał fotel. W miarę jak zbliżał się do ! niego, zmniejszała się intensywność światła. Ujrzał nad i głową usypane gwiazdami sklepienie. Siadł w fotelu naprzeciw czegoś, co przypominało pulpit kontrolno-pomiarowy, i próbował nim manipulować. Wtedy wszedł humanoid raczej wysokiego wzrostu i zaprowadził go do innej części statku, która okazała się znacznie większa, niż Travis mógł przypuszczać. Widząc kilka „talerzy” znajdujących się w obszernym pomieszczeniu doszedł do wniosku, że przebywa na „statku macierzystym”. W końcu znalazł się w jeszcze innej, mniejszej sali, w której zgromadzone były istoty o ludzkim wyglądzie. Była wśród nich kobieta. Wszyscy byli bliźniaczo do siebie podobni. W tej sali przybysze z kosmosu uśpili Travisa, który już nigdy nie przypomni sobie, co było dalej. Travis Walton opisał swoje przeżycia w książce Fire in the Sky  („Pożar w niebie”). Na podstawie tej książki nakręcono film pod tym samym tytułem, który oddaje dość wiernie relację Travisa, z wyjątkiem sceny porwania, zrobionej w czysto hollywoodzkim stylu.

Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: