Skip to content

WĘSIORY, KURHANY I UFO

11 lutego 2010

Gwiazdy mowią – tygodnik astrologiczny

Słyszałem, że nad Węsiorami ludzie widują UFO. Że tamtejsze kurhany są lądowiskami kosmitów. Postanowiłem przyjrzeć się temu osobiście.




Tajemniczy krąg Strażnika. Tu ludziom często nagle robi się słabo…

Do miejscowości Węsiory z Gdańska jest tylko 66 km. Jadę. Na przystanku w Węsiorach pytam miejscowych, którędy idzie się do kamieni. – Nie do kamieni, tylko do kręgów kamiennych – poprawia mnie starszy mężczyzna. – W lewo, za kościołem w prawo i potem już prosto. – A czy to daleko? – A, będzie z 1,5 km z hakiem. Wiem z doświadczenia, że jeżeli na wsi mówią „z hakiem”, to jest prawie dwa razy tyle. Idę.
Mijam nowoczesny kościółek i staję „oko w oko” z dużą zieloną tablicą. Park Archeologiczny. Kamienne kręgi. Węsiory. 15 km. 15 km czytam dwa razy. Ale się wpakowałem.
– Panie, niech się pan tym nie przejmuje, to ino taka ciekawostka przyrodnicza. Którenś z obcych (czyt. zwiedzających) zmazał znaczek (kropkę) pomiędzy tema liczbami i z 1,5 zrobiło się 15 kilometrów – oświeca mnie uprzejmy miejscowy.
Oddycham głęboko, z ulgą. Idę. Droga ubita, z wdeptanymi kamieniami pokrytymi warstwą piasku. Łąki. Koleiny. Trawa. Iglasty lasek. Pomiędzy konarami prześwituje tafla jeziora. Szeroka ścieżka odsłania najpierw ustawione z rzadka po bokach kamienne, półmetrowe słupy. Na lewo, na pagórkowatym terenie trwają kurhany. Kamienne kręgi. Cmentarne kamienne kręgi – bo tak właściwie nazywają się te starodawne budowle.

Strażnik nadal czuwa

Ciekawe, ale wcale nie czuć cmentarności kręgów. Raczej trwanie. Zamykam oczy. Plemiona Gotów z królem Bergiem schodzą powoli z płaskowyżu. Osiedlają się na Pomorzu, na północnym brzegu jeziora Długie. Tu żyli. Pracowali. Kochali się. Umierali.
Otwieram oczy. Staję nad ich grobami. 20 kurhanów o konstrukcji kamienno-ziemnej. 4 kręgi kamienne. 110 grobów. Odbywały się tu pochówki ciałopalne lub szkieletowe. Kręgi to ułożone z kamieni regularne koła z ustawionym po środku dużym kamieniem wysokości około metra, stellą, o szczycie w kształcie ostrosłupa.
Przekazy mówią, że cmentarz został założony około 70-80 r. n.e. Użytkowany był jeszcze na przełomie II i III wieku n.e. Stoję nad jednym z kurhanów. Ustawione w dwóch rzędach kamienie wyznaczają idealne koło. Poza drugim kręgiem, na półkolistej powierzchni, też leżą kamienie. Bezwiednie przekraczam te koliste linie otaczające kurhan. Znowu zamykam oczy. I nagle zaczynam czuć się źle. To dziwne odczucie. Zbiera mi się na mdłości i mam zawroty głowy. Otwieram oczy. Nadal kręci mi się w głowie. Wzrok błądzi po drzewach. Na jednym z nich spostrzegam białą tabliczkę z czarnym napisem.
„Kurhan Strażnika. Osoby, które poczują się źle, proszone są o natychmiastowe wyjście z kręgu.”
Czyżby autosugestia? Nie. Przecież przed wejściem do kręgu nie czytałem tej tabliczki. Strażnik czuwa. Coś w tym musi być.
W gorszym nastroju wracam do wioski.
– Panie, i co, trafił pan? -woła za mną mężczyzna jadący na rowerze.
– Czy to prawda, że mieszka tu ktoś, kto widział UFO? – odpowiadam pytaniem na pytanie.
– A, w tym nowym domku z czerwoną dachówką – mówi mój rozmówca. – Tu więcej ludzi widziało UFO, ja też – dodaje.

Kamienie grobowe przy kręgach

Na podwórku przed domem z czerwoną dachówką podchodzę do dwóch młodych mężczyzn. Przedstawiam się.
– Pewnie, że widziałem UFO, nawet dwa razy. A kolega to nawet trzy razy – mówi Zbigniew Mielewczyk z Węsiorów.

Groby czy lądowiska?

Był maj 2000 roku, godz. 23.00. Pan Zbigniew zobaczył „to” nad kręgiem kamiennym. Ale kiedy pojechał do kręgów, okazało się, że „to” świeci dużo dalej, nie nad samymi grobami, ale jakieś 10 km od nich.
– Jak to wyglądało? Zwyczajnie – mówi. – Było to jakby wielkie, świetlne, ruchome koło złożone z figur geometrycznych: od najmniejszej, pojawiającej się przy samej ziemi i biegnącej ku górze, do największej, opadającej do ziemi. Figury poruszające się w kole były świetlnymi prostokątami o postrzępionych brzegach – i, aby dokładniej to wyjaśnić, pan Zbigniew rysuje na piasku romby, podobne w kształcie do kar w kartach do gry. – Trwało to jakieś 2 godziny. Cały krąg pojawiał się i znikał w odstępach kilkunastosekundowych.
Już w autobusie, jadąc do domu, rozmyślam o kręgach i UFO nad Węsiorami. Często je tu widać. Niestety, naukowcy nie są zainteresowani tym, by zbadać zależność między energiami emanującymi z kamiennych kręgów i kurhanów a dziwnymi zjawiskami, które tutejsi ludzie nazywają UFO, czyli niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Te obiekty niekoniecznie muszą być kosmicznymi statkami Obcych, choć niektórzy zainteresowani tym tematem twierdzą, że kamienne kręgi to astrologiczne punkty sygnalizacji do porozumiewania się z kosmitami lub że to wyznaczniki punktów lądowania Obcych.
Nauka mówi, że to zwykłe groby. Ale ludzie wiedzą swoje. Coś w tym jednak musi być, myślę, wracając autobusem w realność.

Zbigniew Wiśniewski

Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: