Skip to content

W POWODZI PROMIENIOWANIA

22 stycznia 2010


Czytelnicy często przysyłają mi, na adres redakcji, dziwne fotografie i proszą o wyjaśnienie ich wątpliwości. „Czy ta czerwona plama na zdjęciu nie zwiastuje aby czegoś złego, co zagraża mnie lub mojemu dziecku? Czy to zły duch albo coś jeszcze innego? A może to tylko skaza?”

Spójrzmy na fotografię obok. Widzimy na niej małą dziewczynkę stojącą na tapczanie, w czerwonej smudze. Z nadesłanego paska negatywu, na którym jest również parę sąsiednich klatek filmu, wynika, że owa smuga znajduje się tylko na tym jednym zdjęciu.
Aby się dokładnie rozeznać w tym, co naprawdę zostało sfotografowane, zaniosłem film do specjalistycznego zakładu wykonującego superprecyzyjne odbitki. Okazało się, że czerwona smuga jakiegoś promieniowania biegnie od dołu wzwyż i jest absolutnie niewidzialna na przestrzeni od podłogi do dolnego skraju tapczanu. Jest niewidzialna dla ludzkiego wzroku i nie wychwytywana przez światłoczułą błonę fotograficzną. Na odbitce pojawia się dopiero wówczas, gdy na swej drodze napotyka zaporę w postaci tapczanu. Przechodząc przez deskę, promieniowanie jest czarniawe, a przenikając przez miękkie części tapczanu, nabiera barwy czerwonej. Co to wszystko razem oznacza?

Sieć Wilka nikomu nie zagraża
Otóż możemy tu zauważyć, że dla tego promieniowania większą przeszkodą jesttwarda deska niż materac. Podczas przejścia przez deskę strumień energii zostaje przyhamowany, spada jej częstotliwość, przez co promieniowanie ma kolor niemal czarny.


Te czerwone smugi to słup „sieci Wilka”.

W grę mogą wchodzić dwa rodzaje promieniowania – świetlne lub akustyczne. Ponieważ jednak smuga pojawia się dopiero wtedy, gdy promieniowanie zostaje przyhamowane przez gęstą materię tapczanu (a jest niewidoczne w powietrzu ponad podłogą), oznacza to, iż jest to promieniowanie akustyczne. Czy jest to takie istotne? Tak, i to bardzo!
Oznacza to bowiem, że w tym przypadku mamy do czynienia z silną emisją promieniowania na skrzyżowaniu ścian „sieci Wilka”, czyli jedynego rodzaju promieniowania radiestezyjnego utworzonego z tak zwanej stojącej fali hiperdźwiękowej.
Czy może ono zagrażać mieszkańcom domu? Nie! Ani ściany sieci Wilka, ani ich skrzyżowania nie wpływają ujemnie na zdrowie ludzi.
Żeby jednak mieć absolutną pewność co do wyciągniętych wniosków, pokazałem to zdjęcie jednemu z naszych bioterapeutów, który ma także zdolności psychokinetyczne i jasnowidcze. Orzekł on, że nie widzi tu jakichkolwiek zagrożeń. Można natomiast zadać sobie pytanie, skąd się w tym miejscu wzięło to promieniowanie.
Prawdopodobnie bardzo dawno temu, może nawet przed setkami lat, wydarzyło się tu coś, co zostało w jakiś sposób zauważone przez twórców „sieci Wilka”. Nie będziemy w tej chwili roztrząsać, jaką rolę pełni ona w przestrzeni, faktem jest jednak, że pojawienie się na fotografiach słupów promieniowania „sieci Wilka” nie ma zazwyczaj związku z mieszkańcami danego domu czy z osobami uwiecznionymi na zdjęciach.
Mam nadzieję, że Czytelniczkę, która przysłała to zdjęcie, usatysfakcjonowała moja odpowiedź.

Najlepsze są idiot-kamery
Zdjęć o podobnym charakterze trafia się ostatnio sporo. Czemu należy to przypisać? Otóż w obecnych czasach rośnie zainteresowanie wszystkim, co niezwykłe, niematerialne, co wykracza poza naszą rzeczywistość. To zainteresowanie jest w pewnym sensie wstępem do rozwoju własnych wartości duchowych – najpierw zauważamy, że istnieje coś jeszcze, oprócz materialnego świata, potem pragniemy to coś zrozumieć, potem rozwijamy naszą osobowość, by stać się częścią nowo odkrytego świata.
Drugim powodem jest zapewne fakt, iż coraz więcej ludzi coraz częściej robi zdjęcia. Zauważono, że tego rodzaju promieniste emanacje statystycznie częściej są wychwytywane przez proste, o nieskomplikowanej budowie aparaty fotograficzne, przeważnie typu małych, automatycznych „kompaktów”. Czyżby więc można podejrzewać, że pojawiły się tu jakieś błędy wynikające z małej precyzji aparatów? Jest wręcz przeciwnie. Te niewielkie aparaty są wykonywane przeważnie z różnego rodzaju tworzyw sztucznych, a ich obiektywy zbudowane są z cienkich soczewek. To właśnie sprawia, że ani korpus aparatu, ani obiektyw nie zatrzymują i nie pochłaniają subtelnych promieniowań niewidocznych dla naszych oczu. Właśnie dzięki temu tak dużo ostatnio rejestruje się podobnych zdjęć.Kazimierz Bzowski

Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: