Skip to content

UFO nad Polską zapowiada katastrofy?

16 grudnia 2009

Z archiwum Kazimierza Bzowskiego

Przez ostatnie czterdzieści lat tylko jeden raz UFO pojawiło się zimą, gdy na ziemi leżała gruba warstwa śniegu. Miało to miejsce w USA, gdzie nieznany obiekt, lądując, wypalił na śniegu trzymetrowy krąg aż do gołego gruntu, a w pobliżu odkryto później ślady nieznanych istot poruszających się na dwóch nogach, w postawie pionowej.

Nie wiadomo, dlaczego UFO unika śniegu i niskich temperatur. Tym większe zdziwienie wywołują napływające ostatnio z różnych stron Polski wieści o pojawieniu się UFO właśnie zimą, od 4 stycznia aż do połowy lutego, czyli podczas astronomicznej zimy. Co prawda, temperatura powietrza na ogół była wtedy wyższa niż zero stopni Celsjusza.

ufo nad bieszczadami
UFO w Bieszczadach, sierpień 1997 r.

– Robiłam akurat wielkie pranie i nie w głowie mi było patrzenie na jakieś tam UFO – mówi czterdziestoletnia mieszkanka jednej z osad nad brzegiem Zalewu Zegrzyńskego, położonej około 20 km na północny-wschód od stolicy. – Wyszłam na taras domu, gdzie miałam już przygotowane sznury do suszenia bielizny, i spojrzałam odruchowo w niebo, by sprawdzić, czy nie zanosi się na śnieg. Niebo było zupełnie czyste, a wysoko, zupełnie nieruchomo, wisiał jakiś „obiekt” – opowiadała później.
Drążąc temat, dowiedziałem się, że ta pani przez dłuższy czas donosiła na taras nowe kosze bielizny do rozwieszenia, a obiekt ciągle znajdował się tak wysoko, jak latają pasażerskie samoloty, ale był większy od samolotu. Miał owalny kształt, połyskiwał w słońcu złotawym kolorem i otoczony był wianuszkiem żółtych światełek.
Nasza obserwatorka nie potrafiła powiedzieć, co się stało z obiektem – znikł czy odleciał – gdyż kiedy zaczął kipieć kocioł z bielizną, zapomniała o UFO.

Spełnione marzenie o antygrawitacji

Więcej szczęścia miał pan J.G. z Oławy. Tego dnia przez przypadek miał przy sobie aparat fotograficzny. Szedł właśnie do domu, gdy zauważył, że poniżej jasno świecącego na prawie bezchmurnym niebie słońca coś zaczęło bardzo mocno błyszczeć. Prawie nie dawało się na „to” patrzeć. Nie namyślając się długo, pan J.G. podniósł aparat do oka i zrobił jedno zdjęcie. Szkoda, że nie zrobił drugiego, ale gdy zerknął na niebo, było już puste.

ufo nad olawa
UFO nad Oławą, 31 stycznia 1998, godz. 12.00-12.15. Obiekt mógł mieć (w porównaniu z wysokimi domami poniżej niego) aż 70-80 metrów średnicy

Otrzymałem od pana J.G. negatyw tego filmu. Sprawdzenie wszystkich parametrów aparatu i filmu oraz okoliczności wykonania zdjęcia potwierdziło jego autentyczność, a co ważniejsze – prawdziwość samego zdarzenia, czyli obecności UFO.
Precyzyjne powiększenia wykonane na najwyższej klasy sprzęcie wykazały, że „obiekt” od góry otoczony jest cienką warstewką zielonkawej aureoli, cały świeci się jasnoróżowo i rzuca cień na swoją dolną powierzchnię – co jest dowodem, iż obiekt, mimo że widać go było na niebie tylko parę sekund, był jednak materialny.
Fotograf zauważył, że w momencie pojawienia się UFO pogoda była bezwietrzna, a z ziemi pokrytej śniegiem wzbijały się liczne śnieżne leje, jakby minitornada o wysokości 1-1,5 metra, które trwały, dopóki nie znikło UFO. Zdaniem fizyków, podobny efekt, teoretycznie, mógłby wystąpić, gdyby UFO miało napęd antygrawitacyjny.
Dodajmy, iż antygrawitacja dla nas, ludzi, jak na razie jest jedynie marzeniem.
Dziwna jest jednoczesność obu obserwacji – znad Zalewu Zegrzyńskiego i z odległej od niego o kilkaset kilometrów Oławy. Obie miały miejsce 31 stycznia 1998 r. o tej samej godzinie (niemal w samo południe).

Latają całymi eskadrami!

Przypomnijmy naszym Czytelnikom, że również nad Górą Kalwarią przez szereg nocy obserwowano całe „eskadry” UFO (pisaliśmy o tym w nr. 7/98 „Gwiazd”). Naoczny świadek, Andrzej S., 4 stycznia 1998 roku sfotografował nawet całą grupę trzynastu małych obiektów świecących różnymi barwami, które przelatywały nieco na wschód od miasta. ufo lata eskadrami
Eskadra UFO nad Górą Kalwarią, 4 stycznia 1998, godz. 23.30. Nieco wcześniej, bo w sierpniu 1997 roku, nad górą Tarnicą w Bieszczadach sfotografowano jeden dość duży obiekt, który miał nad swą górną powierzchnią coś w rodzaju dwóch pionowych anten. Niestety, choć zdjęcie jest bardzo dobrze zrobione i ostre, to samego UFO nie widać na nim wyraźnie, co m.in. dowodzi jego autentyczności. Anteny są niestety słabo zauważalne na zdjęciu. Możemy natomiast zauważyć poniżej tego UFO, na tle nieba – „kropkę”, a przyjrzenie się jej przez silną lupę potwierdza, że jest to kolejny, identyczny obiekt. Na rok 1998 różni wizjonerzy i jasnowidze zapowiadają dramatyczne w swym przebiegu zdarzenia na naszej planecie, aż do katastrofalnych włącznie. Ze swej trzydziestoletniej praktyki badania zjawisk niezwykłych wiem, że UFO szczególnie często pojawia się przed mającymi nastąpić na Ziemi ważnymi wydarzeniami…

Kazimierz Bzowski

Reklamy

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: