Skip to content

Kult Cargo vs indiańskie rytuały

15 grudnia 2009

W czasach wielkich odkryć geograficznych nastąpił przełom. Biali żeglarze zaczynali spotykać rdzennych prymitywnych mieszkańców na odległych kontynentach. Nastąpiło zderzenie dwóch kultur. Tubylcy nie rozumieli rozwiniętej techniki obcych przybyszów toteż początkowo brali ich za bogów. Największy i najszybszy rozkwit tego zjawiska jednak zaobserwowano na wyspach Oceanu Spokojnego w czasach II wojny światowej. Biali zaczynali wykorzystywać tubylców do ciężkich prac, a rdzenni mieszkańcy, myślący że spotkali wreszcie swoich bogów, posłusznie pracowali za resztki z jedzenia. Niestety, biali umierali, a więc nie mogli być bogami. Szamani zaczynali się zastanawiać, co to oznacza, w  końcu przybysze dysponowali nieznaną im techniką. Ustalono, że muszą być boskimi wysłannikami, którzy pokazują im jak pozyskać łaskę ich bogów. Tak też postanowili naśladować pracę przybyszów i budować prymitywne lotniska oraz samoloty ze słomy.  Rozmawiali przez prymitywne atrapy, które imitowały radio. Jak się okazało, ich rozumowanie było słuszne. Bogowie zaczynali zsyłać podarunki – samoloty białych myliły ich lotniska i naprawdę, z tragicznym skutkiem próbowały lądować  w takich miejscach. Niestety, wraz z zakończeniem wojny, bogowie przestali przesyłać podarunki, jednak nowe rytuały pozostały:

Teraz skupmy się na jeszcze starszych rytuałach. Indianie Hopi wierzą, że ich przodkowie zostali odwiedzeni przez boskich nauczycieli – Kaczynów. Kaczynowie posiadali bardzo rozwiniętą wiedzę, m.in. z zakresu ginekologii, astronomii i metalurgii. Swoją wiedzę przekazywali początkowo np. w „El Palacio” w Palenque w Meksyku. Niestety, nadszedł czas że Kaczynowie powrócili do swojego świata, obiecując że niegdyś znowu powrócą. Indianie Hopi, aby upamiętnić ich obecność, po dziś dzień wykonują lalki, mające przedstawiać ich nauczycieli:

Podobną historie odnajdujemy wśród Indian Kayapo. Ich również odwiedził boski nauczyciel – Bep-Kororoti. Przekazywał swoją wiedzę w specjalnie wybudowanej do tej celu szkole. Nosił dziwny kombinezon, który dawał mu magiczne moce i był nie do zranienia przez prymitywne włócznie Indian. Używał on także tajemniczej broni, która potrafiła paraliżować bez zabijania. W ten sposób „oswoił” zaskoczonych nim tubylców. Także i on odszedł, a Indianie co roku świętują pamięć swojego boskiego nauczyciela, wykonując imitacje jego kombinezonu:

Czy legendarny strój boskiego nauczyciela, nie jest przypadkiem imitacją kombinezonu kosmicznego?

Czy wspomniane rytuały Indian nie są przypadkiem identycznym zjawiskiem co kult Cargo? Boscy nauczyciele naprawdę chodzili po ziemi. Przodkowie Indian widzieli ich i rozmawiali z nimi. Kim więc byli? Czy aby nie przypadkiem przybyszami z innej planety? Rozwinięta technika i wiedza przybyszów, o której indianie nie mogli mieć pojęcia, została zrozumiana jako magiczne moce, niedostępne przecież zwykłym ludziom. A to z kolei doprowadziło do mylnego przekonania o ich boskim pochodzeniu i powstania nowych przekonań religijnych.
Dogonowie – lud Afryki ZAchodzniej – dysponuje zadziwiającą wiedza astronomiczną na temat Syriusza, skąd podobno odwiedziła ich pozaziemska cywilizacja. Zadziwiające, że dopiero niedawne odkrycia astronimczne potwierdziły wiedzę, posiadaną przez od bardzo dawna. Czy to dowód na słuszność hipotez paleo-SETI? Do Dogonów powróce niebawem, gdyż ich historia zasługuje na osobny wątek.

źródło: pervertor , Paleo-SETI

Reklamy

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: