Skip to content

OBCY – NASI JEDYNI OBROŃCY

11 grudnia 2009

Według świadków, tak wyglądają przedstawiciele ras Obcych, które działają na Ziemi.

Dr Richard Boylan jest psychiatrą, hipnoterapeutą i badaczem kontaktów pomiędzy kosmitami a ludźmi. W swojej praktyce klinicznej wielokrotnie stykał się z ofiarami porwań mającymi w wyniku tych kontaktów zaburzenia psychiki, koszmary senne i lęki.
Początkowo nie wierzył, że rzeczywiście spotykało ich to, co relacjonowali w czasie seansów hipnotyczno-regresyjnych. Ponieważ jednak zjawiało się u niego coraz więcej osób, które opowiadały podobne historie, zaczął się nimi bliżej interesować. Obecnie jest jednym z czołowych badaczy fenomenu UFO na świecie. Oto, co stwierdza po kilkunastu latach dogłębnych badań:
“Jestem Sekretarzem Akademii Terapeutyki Klinicznej Przypadków Bliskich Spotkań i współpracuję z wieloma znanymi specjalistami, którzy badają przypadki kontaktów z ET (Extra-Terrestial, czyli istotami pozaziemskimi). Po wielu latach pracy z porywanymi oraz po przeanalizowaniu raportów o zachowywaniu się Obcych w ciągu wielu wieków, jesteśmy w stanie wyrobić sobie pewien pogląd na to, kim są i czego szukają na Ziemi.
Koalicja wielu cywilizacji (jej przedstawiciele są nazywani u nas Strażnikami) stopniowo dąży do nawiązania otwartego kontaktu z Ziemią. Niektóre działania Obcych, odbierane przez nas jako wrogie, mają na celu przyśpieszenie rozwoju Ziemian, byśmy byli gotowi do Kontaktu. (…)
Czy ET mogą ochronić Ziemię przed “końcem świata”
– katastrofą ekologiczną czy zbliżającym się przebiegunowaniem planety? Pozaziemianie mówią, że nam pomogą, ale tylko wówczas, gdy ich sami o to poprosimy i jeśli nie będziemy do nich strzelać! W swoich przekazach, otrzymywanych przez ludzi różnymi drogami, ostrzegają nas przed niebezpieczeństwami, jakie sami sobie stwarzamy.
Prowadzą nas do Kontaktu, ucząc wielu rzeczy, dzięki którym możemy rozwijać się duchowo i umysłowo. W różny sposób przygotowują nas do tego, byśmy zaakceptowali ich istnienie – dopiero wtedy będziemy mogli nawiązać kontakt z innymi zamieszkanymi światami.
Twierdzi się, że niektóre rasy działające na Ziemi są złe, wrogie człowiekowi. Nigdy się nie spotkałem z relacjami o takich istotach. Przedstawiane nam dowody ich obecności są tylko czczą gadaniną publikowaną przez niektóre sensacyjne magazyny “ufologiczne” i przez autorów książek, których uczciwość można poddać w wątpliwość. Wierzę, że kosmici kontaktujący się z Ziemianami są nam życzliwi.
Powstało wiele nieporozumień na tle dzielących nas różnic. Oni nie zawsze wyglądają tak jak my, inaczej myślą, inaczej się zachowują. To naturalne, są przecież przedstawicielami zupełnie innej cywilizacji! Również w Ameryce różne grupy etniczne różnią się stylem życia, wyznaniami, kulturą.
Niektóre rasy są tu, aby nauczać, inne – by nas prowadzić w rozwoju. Są też takie, których celem jest poprawa naszego zdrowia. Inne rasy obserwują nas tylko, nie ingerując w nasze życie, a są i takie, które strzegą nas przed niebezpieczeństwami, których nawet sobie nie uświadamiamy…
Złe ufoludy, które planują inwazję na Ziemię, mieszkają w jedynie naszej wyobraźni.
Jednocześnie w intergalaktycznej strukturze są również rasy na niższym poziomie rozwoju niż ludzie, są planety zniszczone przez ich mieszkańców, podobnie jak my to robimy ze swoją. I dlatego Strażnicy są u nas od najdawniejszych czasów, by nas strzec przed nimi.”
Zgadzam się całkowicie z wywodami dra Richarda Boylana.

Kazimierz Bzowski


Internetowy adres strony dra Boylana:
http://www.jps.net/drboylan/

Reklamy

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: