Skip to content

ŚWIATŁA NAD RZESZOWEM –

10 grudnia 2009

Stopklatka z filmu: wojskowy samolot w locie; z prawej UFO (jasny, biały punkt).

Widok smugi pozostawionej przez samolot i obniżający się NOL.

Stopklatka z filmu Artura B. z większym zbliżeniem UFO.

UFO typu „cygaro”

Niebo nad Rzeszowem często jest areną tajemniczych zjawisk. Na przykład 13 lipca 1984 roku tysiące osób widziały srebrzystą kulę. A w grudniu 1997 roku udało się podobne NOL-e sfilmować.

31 grudnia 1997 roku dwóch mieszkańców okolic Rzeszowa postanowiło utrwalić kamerą wideo ze wzgórza św. Rocha w Słocinie wybuchy eksplodujących sylwestrowych fajerwerków i sztucznych ogni nad Rzeszowem. Widok był znakomity, teraz wystarczyło tylko poczekać na odpowiednią godzinę.
Około godziny 23.30 siedzący w samochodzie filmowcy-amatorzy dostrzegli na nocnym niebie wysoko nad Rzeszowem dziwny obiekt. NOL świecił jaskrawym, białym, pulsującym światłem. Po niespełna 10 sekundach – zanim zdążono uruchomić kamerę – kula zniknęła niczym wyłączona żarówka. Po kilku minutach ponownie się pojawiła, i tym tym razem całe zdarzenie zostaje zarejestrowane na taśmie wideo. Mężczyznom do godziny 24.20 (kiedy kula definitywnie znika) udaje się sfilmować ją jeszcze trzykrotnie.
Na filmie wyraźnie widać, że obiekt zdecydowanie odbiega wyglądem i zajmowaną pozycją od znacznie niżej eksplodujących fajerwerków. Podczas największego powiększenia obrazu widać centralny ciemny punkt oraz pierścienie występujące na całej powierzchni NOL-a.

Tajemniczy wielbiciele fajerwerków

Ten dziwny obiekt w sylwestrową noc 1997 roku widziało wielu mieszkańców Rzeszowa. W dodatku dwie inne osoby, znajdujące się w różnych punktach miasta, też go sfilmowały.
Jedną z nich był 15-letni Artur B. z Nowego Miasta. Około godziny 23.45 zauważył, że na niebie pojawił się nagle dziwny, stacjonarny, pulsujący punkt. Wycelował w niego obiektyw kamery. Całe nagranie trwa 40 sekund, po czym obiekt znika na tle ciemnego nieba. Trzecie nagranie, niemal identyczne z dwoma poprzednimi, zostało wykonane w okolicy zakładów WSK.
Kilka dni później, gdy sprawa nabrała rozgłosu, w lokalnych mediach próbowano przekonywać, że ów obiekt był po prostu racą świetlną, fajerwerkiem itp. Jednakże dochodzenie i analiza filmów przeprowadzona przez ekipę Centrum Badań UFO i Zjawisk Anormalnych (CBUFO i ZA), oddział Ropczyce, wykazała, że nie da się określić na pewno, czym był ten obiekt, więc został uznany za prawdziwe UFO.
Nie jest to pierwszy przypadek obserwacji UFO w noc sylwestrową. Rok wcześniej w Łodzi sfilmowano kamerą wideo dwie czerwone kule, które wykonywały dziwne ewolucje nad elektrociepłownią.

Wojsko też jest zainteresowane!

25 lipca 2000 roku około godziny 19.25 pewien mieszkaniec Rzeszowa przypadkowo sfilmował z okna na piątym piętra przelot cygarokształtnego UFO. W czasie analizy filmu wyraźnie widać długie, czarne cygaro otoczone ciemną „mgłą” oraz błyskające dwa jasne światła w środkowej jego części. Najciekawsze jest to, że UFO przemieszczało się zwrócone w kierunku swojego lotu nie jednym z końców, lecz bokiem, przecząc w ten sposób znanym nam zasadom aerodynamicznym.
Warto zaznaczyć, że UFO nadleciało znad miejscowości o nazwie Kielanówki, gdzie wcześniej utworzyły się kręgi zbożowe. Czyżby UFO „nadzorowało” wykonane przez siebie znaki? Być może, ponieważ 30 lipca 2000 roku, w nocy, zaobserwowano nad Kielanówką i Nosówką dwa światła, które także udało się sfilmować. Od jednego ze świateł oddzieliły się dwa inne, które odleciały w kierunku północnym. 3 sierpnia 2000 roku kombajniści koszący pszenicę w Nosówce odkryli dwa kręgi połączone korytarzem.
Ta sama osoba, która nagrała „cygaro”, sfilmowała 1 października 2000 roku kolejne UFO nad Rzeszowem, tym razem lecące w towarzystwie samolotu wojskowego, który kilka razy zawracał i przelatywał koło tajemniczego obiektu. Na czarno-białym filmie widać pulsujący owalny obiekt poruszający się w różnych kierunkach niczym bezwładny balon na wietrze.
Wiadomo, że wojsko nie tylko jest zainteresowane NOL-ami, ale także i kręgami w zbożu, o czym mogli się przekonać ufolodzy w Wylatowie w 2002 r. Byli świadkami częstych przelotów nad kręgami dwóch MIG-ów. Czyżby to był jedynie zbieg okoliczności?

Co przyciąga NOL-e?

Wyjątkowo częste obserwacje niezidentyfikowanych obiektów nad Rzeszowem każą zadać sobie pytanie, co na tym terenie jest tak interesującego, co je przyciąga. Może tym czymś jest tzw. diabelski kamień w Futomskim lesie wyznaczający energetyczną magistralę najczęstszych przelotów UFO, której istnienie i przebieg ustalił znakomity radiesteta inż. Miłosław Wilk.

Arkadiusz Miazga


Advertisements

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: