Skip to content
Tags

TRÓJKĄT BERMUDZKI – DIABELSKIE MORZE

30 listopada 2009

TAJEMNICA LOTU NR 19

Do zdarzenia doszło 5 grudnia 1945 r. O godzinie 14:00 eskadra pięciu bombowców typu Grumman TBM-3 „Avenger”, należących do marynarki wojennej USA, wystartowała z lotniska Fort Lauderdale na Florydzie. Był to rutynowy , lot ćwiczebny. Samoloty były zaopatrzone w paliwo wystarczające na przelot ponad 1500 km. Warunki atmosferyczne tego dnia były dobre. O godzinie 15:15 dotarła do bazy pierwsza dziwna wiadomość. Dowodzący eskadrą porucznik Taylor powiadomił lotnisko, że prawdopodobnie piloci zboczyli z kursu i nie widzą stałego lądu.  Przez kolejne kilkadziesiąt minut w eterze trwała cisza.

Oto oryginalny zapis rozmów eskadry z wieżą kontrolną :

15.00 Wieża kontrolna Fortu Lauderdale przejmuje rozmowę między dwoma samolotami:

-Mam jeszcze jedną bombę.
-Wróć i zrzuć ją.

15.15
DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Wygląda na to, że zboczyliśmy z kursu. Mój kompas zaczyna wariować.

15.40
Komandor Robert Cox z USNavy przejmuje ponownie rozmowę między dwoma samolotami eskadry:

Powers, co pokazuje twój kompas?

POWERS:Nie wiem, gdzie jesteśmy. Po ostatnim nawrocie musieliśmy się zgubić

KOMANDOR COX:Mówi FT-74. Samolot lub łódź wzywająca Powersa zidentyfikuj się.

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR: Tu FT-28

KOMANDOR COX: FT-28, tu FT-74. Jakie masz kłopoty?

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR: Oba kompasy wysiadły i próbuję znaleźć Fort Lauderdale. Jestem pewien, że znajduję się nad Cay, ale nie wiem, w jakiej odległości.

KOMANDOR COX:Jaka jest twoja obecna wysokość?

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Jestem na wysokości 2300 stóp.

16.00
Wieża kontrolna odbiera meldunek od Taylora:
DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Zgubiliśmy się. Nie wiemy, gdzie jesteśmy. Mam dobrą widoczność na 10-20 mil.

Przypuszczając, że eskadra znajduje się na wschód od wybrzeży
Florydy, oficer lotów zawiadamia ASRTU-4* w Fort Everglades, że rozkazał
FT-28 lecieć prosto w kierunku słońca.

16.26

ASRTU-4 otrzymuje wiadomość od Taylora:

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Lecę z przechyłem
3,5 na wszelki wypadek. Czy ktoś w tym rejonie nie ma ekranu radarowego, żeby móc nas namierzyć ?

16.28
KOMANDOR COX:Zanikają fale waszych transmisji. Coś jest nie w porządku. Jaka jest twoja  wysokość?

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Jestem na 4500 stóp

16.45

ASRTU-4 odbiera raport, że FLIGHT-19 zgubił się. Lotnicy  nie wiedzą, gdzie się aktualnie znajdują. Nie są w stanie ustalić swojego położenia.

Lecimy kursem 030 stopni przez 45 minut, potem polecimy na północ, aby mieć pewność, że nie jesteśmy nad Zatoką.

17.03

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Zmieniliśmy kurs na 090 stopni przed 10 minutami.

17.15

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Zamierzam lecieć kursem 270 stopni na zachód, dopóki nie osiągniemy brzegu albo nie skończy się  paliwo.

17.25

Taylor prosi o raport pogody.

WIEŻA KONTROLNA:W Lauderdale czysto. Nad Bahamami pochmurno, niski pułap chmur i słaba widzialność.

18.04

Taylor ciągle nie wiedząc, czy jest nad Zatoką,czy nad Atlantykiem, nadaje przez radio do innych pilotów:

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:Trzymać 270 stopni.

Nie możemy lecieć aż tak daleko na wschód.

18.20

POWERS (do innych pilotów):Wszystkie samoloty zbliżyć się do siebie. Będziemy mieli kłopoty, jeżeli nie wylądujemy. Kiedy w pierwszym samolocie paliwo spadnie do 10 galonów, pójdziemy wszyscy w dół.

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR:…wygląda na to,że …wlatujemy w obszar białej wody…

Charles Berlitz w swojej książce pt.” Trójkąt Bermudzki” wspomina, jakoby jeden z radioamatorów usłyszał
meldunek (czy też rozkaz) następującej treści:

DOWÓDCA ESKADRY CHARLES TAYLOR: …nie podążaj za mną… oni wyglądają, jak by  przybyli z kosmosu…

To były ostatnie słowa …

Tymczasem na lądzie ogłoszono alarm. Z misją ratowniczą pierwsze ruszyły 2 wodnopłatowce  Martin Mariner PBM, przeznaczony do tego typu działań ratowniczych na morzu. Załoga jednego z wysłanych na ratunek wodnopłatowców ,składająca się z dwunastu osób, podobnie jak samoloty lotu nr 19, przepadła bez śladu. W ciągu kilku godzin zaginęło 6 samolotów z 27 osobami na pokładzie. By ich odnaleźć, rozpoczęto największe w dziejach marynarki USA poszukiwania morskie i lotnicze. W operacji uczestniczyło 277 samolotów, 4 niszczyciele marynarki, kilka okrętów podwodnych, 18 jednostek Straży Przybrzeżnej, specjalne statki ratownicze oraz setki prywatnych łodzi i jachtów. Do poszukiwań przyłączyły się również jednostki marynarki brytyjskiej i samoloty RAF-u. Przeszukano obszar ok. 600 tys. km kwadratowych, nie znajdując nic, co pozostałoby po katastrofie 6 samolotów.

Około godziny 19:00 lotnisko w Opa-Locka pod Miami odebrało jakoby słaby sygnał radiowy „FT… FT…”, który stanowił część sygnału wywoławczego zaginionej eskadry…

Mijają lata a ta zadziwiająca historia nigdy już pewnie nie zostanie wyjaśniona…

W oficjalnym raporcie podano, że zawiodły urządzenia nawigacyjne, a samoloty spadły do morza w skutek braku paliwa.

———————————————————————————————————————-
Trójkąt Bermudzki nie jest jedynym obszarem, gdzie znikają w tajemniczy sposób statki i samoloty. Po przeciwnej stronie Ziemi, u wybrzeży Japonii, znajduje się rejon zwany Diabelskim Morzem.Na Diabelskim Morzu zaobserwowano również ogromne „kalafiory” wodne, podobne do tych, które występują na terenie Trójkąta Bermudzkiego.

Tam właśnie doszło do  zaginięcia  największego ówcześnie statku na świecie (długość kadłuba – 314 m, szerokość – 50 m, nośność 224 tys. DWT – dla lepszego zobrazowania wielkości, można powiedzieć, że na jego pokładzie można by swobodnie umieścić trzy stadiony ) norweskiego  rudotankowca „Berge Istra”, przewożącego transport ropy naftowej i rudy żelaza z portu Tubarao (Brazylia) do Kimitsu (Japonia).

„Berge Istra”

Statek był wyposażony w grodzie uniemożliwiające zatopienie. Rejs przebiegał bezproblemowo aż do dnia 31 grudnia 1975 r., gdy stracono łączność radiową z jednostką.  Z uwagi na okres świąteczny , norweski armator nie przejmował się brakiem łącznośći , mimo,że „Berge Istra” posiadał ogromne nadajniki radiowe , mogące nadawać praktycznie z każdego miejsca na morzu. Kiedy kapitan nie odezwał się w ciągu następnych kilku dni w Norwegii wszczęto cichy alarm. W ciągu następnych dni powiadomiono wszystkie statki znajdujące się w rejonie, w którym wg armatora powinien przebywać rudotankowiec-kolos. Do akcji ratowniczej włączyły się setki jednostek  pływających oraz samoloty. Nie znaleziono ani plam oleju na morzu, plam transportowanej ropy ,której tłuste plamy  powinny wypłynąć po rozbiciu tak ogromnego statku. W końcu znaleziono na morzu na tratwie ratowniczej dwóch marynarzy ze statku. Wydawało się,że tajemnica zaginięcia zostanie wyjaśniona definitywnie. Nic bardziej błędnego pod słońcem.Marynarze stwierdzili, że przed wybuchem usłyszeli metaliczny łoskot i dostrzegli dziwne światła. Później nastąpił wybuch, który zrzucił ich ze statku do wody. Po wypłynięciu na powierzchnię (ok. 10 s – według zeznań), oczom rozbitków ukazało się spokojne morze, bez śladu jakiejkolwiek katastrofy.

*Biała woda – osobliwość występująca w obszarach Trójkąta Bermudzkiego, była obserwowana na przestrzeni wielu kilometrów w pobliżu Orange Key. Kontrast, jaki zachodzi między ciemną wodą morza a tym zjawiskiem, jest tak wielki, że zostało ono nawet zaobserwowane przez amerykańskich astronautów podczas ich podróży na Księżyc (Apollo 12)*

Karolina&Kamil-listopad 2009 r

Reklamy

From → Artykuły, Galeria

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: