Skip to content

Carl Gustav Jung i Ufo

13 Marzec 2010
Panuje powszechne, jak mi się wydaje, błędne przekonanie o poglądach C.G. Junga na temat Niezidentyfikowanych Obiektów Latających (po polsku NOLe – ja będę używał skrótu angielskiego UFOs). Wielu ludzi, także tych oczytanych, sądzi iż Jung klasyfikował UFO wyłącznie jako zjawiska ze świata psychiki – przejawy „zbiorowej nieświadomości”. Błąd w tym przekonaniu polega tu na użyciu słowa „wyłącznie”. I tak w polskiej Wikipedii,pod hasłem UFO znajdujemy:
„hipoteza psycho-socjologiczna, która uznaje UFO za „zbiorową halucynację”, potęgowaną przez kulturę masową – hipoteza została zaproponowana przez Carla Gustava Junga”.
Jest to ewidentna dezinformacja, albo celowa, albo wywodząca się z ignorancji wikipedystów. Moją notkę kieruję do tych, którzy chcą znać prawdę, którzy prawdy się nie lękają, którzy prawdę cenią bardziej niż zgodność z „powszechną opinią.” Znać prawdę, to znać ją od wszystkich stron, a nie tylko od jednej. Pokaże więc dziś tę drugą stronę – przemilczaną w popularnych i nie tylko popularnych opracowaniach. Oprę się przy tym na książce:
C.G. Jung, “Flying Saucers. A Modern Myth of Things Seen in the Skies”, MJF Books, New York, 1978 (translation by R.F.C. Hull)
Oto spis treści:
TABLE OF CONTENTS
EDITORIAL NOTE vii
Flying Saucers: A Modern Myth of Things Seen in the Skies
Preface to the First English Edition 3
Introductory 5
1. Ufos as Rumours 8
2. Ufos in Dreams 24
3. Ufos in Modern Painting 77
4. Previous History of the Ufo Phenomenon 95
5. Ufos Considered in a Non-psychological Light 107
Epilogue 112
On Flying Saucers
Letter to Weltwoche 131
Statement to the United Press International 136
Letter to Major Donald E. Keyhoe 137
Ze Wstępu do ksiązki wynika iż Jung zaczął zbierać materiały na temat UFO w roku 1946. Ostatnia pozycja w ksiązce – list do majora Donalda Keyhoe – ma datę 16 sierpnia 1958. Ciekawe, że list ten znajduje się na stronie 137 książki Junga. Fizyk, noblista, Richard Feynman, w „QED – Osobliwa teoria światła i materii” pisał: „Liczba ta pozostaje tajemnicą od przeszło pięćdziesięciu lat, kiedy to ją wyznaczono, i każdy dobry teoretyk wypisuje ją sobie na ścianie i duma o niej.” Chodzi o tzw. „stałą struktury subtelnej” odpowiedzialną za wielkość siły oddziaływań elektromagnetycznych (a od tych oddziaływań zależy nasze życie). Pacjent i dobry znajomy Junga, wybitny fizyk, noblista, Wolfgang Pauli był podobnego zdania co Richard Feynman. Według S. Gieser „The Innernost Kernel – Depth Psychology and Quantum Physics”, str 329:
„Pauli had asserted long before, in his Nobel address in Stockholm on 13 December 1946, that the last word in quantum physics will not be said until a theory whose result is the value of the fine-structure constant. Only in this way it will be possible to explain the structure of atomistic electricity.”
To stwierdzenie Pauliego jest niewygodne dla wielu fizyków, którzy sądzą iż wszelkie takie poszukiwania „nowej fizyki” są błędem. Ci fizycy o tych stwierdzeniach Feynmana czy Pauliego chętnie zapomną, zagrzebią głęboko pod dywanikami. Inaczej psułyby ich z góry powzięte opinie.
Skoro jednak jestem przy osobie Pauliego. Panuje fałszywe przekonanie iż Pauli, w przeciwieństwie do Junga, odnosił się „trzeźwo” do zjawisk typu UFP czy ESP. W istocie, Pauli jakby miał dwie twarze, jedną publiczną, drugą bardziej prywatną. Publicznie, na pokaz, odsyłał fizyków zainteresowanych zjawiskami paranormalnymi do Junga – jako, że to Junga dziedzina. Prywatnie – interesował się zjawiskami paranormalnymi i się na ich temat, choć nie w czasopismach z zakresu fizyki – wypowiadał. Przykłady:
„If the positive results in the yet controversial field of ‚extra sensory perception’ can be verified, this could lead to consequences which are totally unforeseeable at present”
Pauli, W. (1956b). Die Wissenschaft und das abendlandische Denken. In: Europa – Erbe undAufgabe. Ed. by M. Gohring, Franz Steiner Verlag, Wiesbaden, 71
“This borderland has already excited much interest among physicists, and also a good deal of rejection. Some speak of experimental or mathematical errors; others with more caution, say that they ‚feel ill at easy’ with these matters. To the first I would say that as far as I know errors have not actually been detected in the carefully conducted experiments. Of course it is always relatively rare phenomena that are involved, to some extent associated with a special gift possessed by the experimental subject. To the second I would point out that epistemological a priori grounds probably do not suffice to reject the existence of ESP at hand. Even so thorough critical philosopher as Schopenhauer has regarded parapsychological effects as not only possible, but as supporting his philosophy, which is indeed going far beyond what has been established by scientific empiricism. The question of the existence of ESP must therefore be decided by critical empiricism.”
Pauli, W, “Ideas of the Unconscious
Piszę tu o zjawiskach paranormalnych i o Ufo, jakby to było jedno i to samo zagadnienie, nie bez powodu. Jak zobaczymy sam Jung również je ze sobą łączył.
Carl Gustav Jung - 1930
Carl Gustav Jung w swoim gabinecie w Kusnacht ok. 1930.
Przechodzę do samych Ufo. Jung nie ma w tej sprawie zdecydowanego stanowiska. Raz pisze iz nie chce spekulować, kiedy indziej spekuluje. Raz się waha, kiedy indziej jest zdecydowany. Coś tam pisze, w trakcie pisania otrzymuje nowe materiały dotyczące Ufo, w wyniku tego zmienia poglądy. Jest to droga naturalna i autentyczna. Tak właśnie winno się odbywać wszelkie dochodzenie do prawdy, w każdej dziedzinie.
Na początku swej książki czyni następujące wprowadzające uwagi:
„The primary question – and apparently this is the most important point – is this: are they real or are they mere fantasy products? This question is by no means settled yet. If they are real, exactly what are they? If they are fantasy, why should such a rumor exist?”
Głównym i najważniejszym pytaniem jest, jak pisze Jung: czy Ufo są rzeczywiste, czy też są jedynie wytworem fantazji? Nie ma to pytanie zdecydowanej odpowiedzi. Jeśli są rzeczywiste, to czym są? Jeśli śa jedynie wytworem fantazji, to skąd się te fantazje biorą? Jung daje obszerną odpowiedź na to drugie pytanie. Jak zobaczymy dalej, daje on także wskazówki – moim zdaniem całkiem rozsądne – jeśli idzie o odpowiedź na pytanie pierwsze. Zobaczymy też, że tu i ówdzie nie ma on wątpliwości co do rzeczywistego, fizycznego charakteru zjawiska. Rzecz w tym , że charakter fizyczny jest w tym przypadku przepleciony ze zjawiskami psychicznymi, a do badania takich zjawisk współczesna nauk nie jest dobrze przygotowana.
Dalej Jung zastanawia się nad związkami nasilenia zjawisk Ufo z katastroficznymi zdarzeniami w historii ludzkości. Przewiduje, że ludzkość jest blisko jakiegoś przełomu.
„It is not presumptions that that drives me, but my conscience as a psychiatrist that bids me fulfill my duty and prepare those few who will hear me for coming events which are in accord with the end of the era.[...] We are now nearing that great change which may be expected when the spring-point enters Aquarius.[...] Since, so far as I know, no one has yet felt moved to examine and set forth the possible psychic consequences of this foreseeable astrological change, I deem it my duty to do what I can in this respect. I undertake this thankless task in the expectation that my chisel will make an impression on the hard stone it encounters.”
Jako psychiatra – tak siebie określą uważa za swój obowiązek ostrzec tych, którzy mają uszy – choć nie spodziewa się znaleźć takich wielu. Raczej, jak sądzi, jego słowa padną na twardy kamień i spłyną jak woda. Używa terminu „przewidywalna astrologiczna zmiana”. Zobaczymy w dalszym ciągu na jakich podstawach opiera swoją przepowiednię katastrofy czekającej rychło rodzaj ludzki.
„The conclusion is: something is seen, but one doesn’t know what.
O samych zjawiskach Ufo, póki co, powtarza „Coś tam jest widziane, ale nie wiadomo co.” I precyzuje:
„”It is difficult, if not impossible, to form any correct idea of these objects, because they behave not like bodies but like weightless thoughts.”
Są więc obiekty, ale nie zachowują się one jak ważkie ciała. Zachowują się jak nieważkie myśli. I co z tym fantem zrobić? Chcę tu podkreślić, że Jung używa słowa „obiekty”. Możliwą naturę fizyczną tych niezwykłych obiektów będzie dyskutował dalej. Już teraz zauważa:
„… there do seem to be authenticated cases where the visual observations was confirmed by a simultaneous radar echo.”
Pisze zatem, póki co, ostrożnie: „wydaje się” iż istnieją poświadczone obserwacje w których obserwacje wzrokowe były potwierdzone obserwacjami echa radarowego. Jak zobaczymy ta jego ostrożność zmieni się w „niemal przekonanie” o autentyczności. Kontynuuje:
„For a decade the physical reality of Ufos remained a very problematical matter, which was not decided one way or the other with the necessary clarity despite the mass of observational material that had accumulated in the meantime. The longer the uncertainty lasted, the greater became the probability that this obviously complicated phenomenon had an extremely important psychic component as well as a possible physical basis. This is not surprising, in that we are dealing with an ostensibly physical phenomenon distinguished on the one hand by its frequent appearances, and on the other by its strange, unknown, and indeed contradictory nature.”
Było więc, przez dziesiątki lat, zgromadzone całe mnóstwo materiału obserwacyjnego. Z materiału tego wynika z prawdopodobieństwem, które narastało w miarę jego gromadzenia, że zjawisko ma niezwykle ważny składnik fizyczny a także możliwą bazę fizyczną. Zjawisko nie tak znów rzadkie, a jednak którego natura jest nieznana i zawierająca sprzeczne ze sobą i ze znanymi prawami fizyki elementy. To moje ostatnie zdanie wychodzi nieco poza powyższe stwierdzenie Junga, jednak, jak zobaczymy, jest w zgodzie z tym co napisze Jung dalej.
„Thus there arose a situation in which, with the best will in the world, one often did not know and could not discover whether a primary perception was followed by a phantasm or whether, conversely, a primary fantasy originating in the unconscious invaded the conscious mind with illusions and visions.
Nawet przy najlepszej woli nie można wiedzieć czy mamy do czynienia z pierwotnymi spostrzeżeniami, po których następowały fantazmaty, czy też przeciwnie, pierwotne fantazje, mające swe źródło gdzieś w nieświadomości, nawiedziły świadomy umysł i zaowocowały złudzeniami i wizjami. Pamiętajmy jednak to, co Jung napisał wcześniej o obserwacjach echa radarowego i o fizycznych aspektach zjawiska. Przez „pierwotne spostrzeżenia” należy więc rozumieć obserwacje zjawisk zewnętrznych, nie zaś halucynacje.
Dalej następuje skromne zastrzeżenie:
„As a psychologist, I am not qualified to contribute anything useful to the question of the physical reality of Ufos. I can concern myself only with their undoubted psychic aspect, and in what follows shall deal almost exclusively with their psychic concomitants.”
Tutaj określa się Jung jako psychologa a nie psychiatrę. Był zapewne jednym i drugim. Podkreśla iz nie ma kwalifikacji do tego by dyskutować kwestię rzeczywistości fizycznej Ufo, dlatego w dalszym ciągu zajmie się „niemal wyłącznie” aspektem psychicznym. A jednak, te wyjątki od reguły są niezwykle interesujące, szczególnie dla mnie, jako fizyka. Zatem na tych właśnie wyjątkach się skoncentruję, choćby po to, by zadać kłam stwierdzeniu z Wikipedii iż według przekonania Junga Ufo to tylko halucynacje.
„It is closely akin to the collective visions of, say, crusaders during the siege of Jerusalem, the troops at Mons in the first World War, the faithful followers of the pope at Fatima, Portugal, etc.”
„Even people who are entirely compos mentis and in full possession of their senses can sometimes see things that do not exist. I do not know what the explanation is of such happenings.”
W powyższym widać wielką rozterkę Junga. Zbiorowe wizje Ufo przypominają mu znane z historie wizje, jak to miało miejsce na przykład w Fatimie i gdzie indziej. Jak to się dzieje, że ludzie w pełni zmysłów mogą widzieć rzeczy nie istniejące? Zastanawia się Jung i stwierdza iż nie zna żadnego wyjaśnienia.
I dalej opisuje zachowanie się Ufo z raportów które przestudiował:
„Nobody really knows what they are looking for or want to observe. Our aeroplanes seem to arouse their curiosity, for they often fly towards them or pursue them. But they also fly away from them.”
Nikt nie wie czego tu szukają. Nasze samoloty ich intrygują, bowiem Ufo je ścigają. Kiedy indziej Ufo od samolotów ucieka.
Głównym źródłem dokumentacji zjawisk Ufo jest dla Junga książki Donalda Keyhoe „Flying Saucers from Outer Space” (1953) i „The Flying Saucer Conspiracy” (1955).
Keyhoe - Flying saucers
„Even a reliable man like Keyhoe gives us to understand that a squadron of five military aircraft plus a large seaplane were swallowed up by Ufo mother-ships in the vicinity of the Bahamas, and carried off.
One’s hair stands on end when one reads such reports together with the documentary evidence.”
O Keyhoe wyraża się Jung jako ktoś, na kim można polegać. I co tu robić, kiedy taka skądinąd szacowna osoba jak major Keyhoe daje nam do zrozumienia, że wielki statek-matka może połknąć szwadron złożony z pięciu samolotów wojskowych a do tego jeszcze wodnopłat? Włosy staja dęba na głowie – pisze Jung.
Początkowo zwalano winę na tajne amerykańskie czy rosyjskie niezwykłe urządzenia latające:
„Initial attempts to explain Ufos as Russian or American inventions soon came to grief on their apparently weightless behavior, which is unknown to earthdwellers.”
Ale takie wyjaśnienia odpadły zważywszy pozorną nieważkość Ufo – nasza ziemska nauka tego wyjaśnić nie potrafi. To nie nasza technologia.
I dalej spekuluje Jung na podstawie posiadanych w chwilach pisania informacji. Zaraz potem, jak zobaczymy, będzie miał więcej informacji i będzie musiał swoje spekulacje dopasować do faktów.
„The fact that the Ufos neither land on earth nor show the last inclination to get into communication with human beings is by the explanation that these visitors, despite their superior knowledge, are not at all certain of being well received on earth, for which reason they carefully avoid all intelligent contacts with humans. But because they, as befits superior beings, conduct themselves quite inoffensively, they would do the earth no harm and are satisfied with an objective inspection of airfields and atomic installations.”
Tutaj Jung traktuje już Ufo jako rzeczywistość i zastanawia się nad tym jak rozumieć ich zachowanie. Nie chcą rozmawiać z ludźmi. Są tak mądrzy a jednak obawiają się ludzi. Ot, interesują się szczególnie instalacjami wojskowymi i nuklearnymi – i jakoś na tym poprzestają! Ale …
„Recently their harmlessness has been doubted.”
Ostatnio okazało się jednak, że nie sa tacy niegroźni.
Wraca więc Jung do wątku z nadciągającą katastrofa dla rodzaju ludzkiego.
„We have here a golden opportunity of seeing how a legend is formed, and how in a difficult and dark time for humanity a miraculous tale grows up of an attempted intervention of extra – terrestrial ‚heavenly’ powers – and this at the very time when human fantasy is seriously considering the possibility of space travel and of visiting other planets.”
Oto jesteśmy w krytycznym okresie i w takich to właśnie okresach rodzą się legendy i mity. Posłuchajmy dalej:
„… a situation of distress and the vital need that goes with it. [...] we are threatened not only by the hydrogen bomb but, at a still deeper level, by the prodigious increase in the population figures, which give cause for serious concern. This is a problem which people do not like to talk about, or then only with the optimistic references to the incalculable possibilities of intensive food production, as if this were anything more than a postponement of the final solution.”
Nie tylko grozi nam zagłada nuklearna, ale także śmierć głodowa i wojny – a wszystko na skutek przeludnienia Ziemi – czego ludzie nie chcą widzieć. Koniec jest nieuchronny, można go jedynie przeciągnąć.
„This is not the place to discuss the question of how the two World Wars were an outlet for this pressing problem of keeping down the population at all costs. Nature has many ways of disposing of her surplus.[...] The danger of catastrophe grows in proportion as the expanding populations impinge on one another. Congestion creates fear. Which looks for help from extra – terrestrial sources since it cannot be found on earth.”
Matka Przyroda ma sposoby na pozbycie się nadmiaru. Wojna jest i wzajemne mordowanie się to tylko jedna metoda. Ludzie to przeczuwaja i nic dziwnego, że szukają pomocy w siłach poza Ziemią.
„It is reported that occasionally they are invisible to the naked eye but leave a ‚blip’ on the radar screen.”
Najgorsze jednak to, że te wstrętne Ufo czasem, choć niewidoczne okiem, to jednak zostawiają ślady na ekranach radarowych
„… there would be nothing against the naive interpretation of Ufos as ‚souls’.”
Zachowują się trochę jak „dusze”.
‚On the antique level, therefore, the Ufos could easily be conceived as ‚gods’.”
A trochę jak „bogowie”.
„The apparent weightlessness of the UFOs is, of course, rather hard to digest, but then our own physicists have discovered so many things that border on the miraculous: why should not more advanced stardwellers have discovered a way to counteract gravitation and reach the speed of light, if not more?”
Latają tak, jakby były nieważkie, co dla fizyków jest nie do przełknięcia. Ale tyle już rzeczy w przeszłości fizycy przełykali. Czemuż to nie może być tak, że kosmici opanowali grawitację i są w stanie podróżować z prędkością światła a nawet szybciej – zastanawia się Jung.
Czy dobrze, że Pauli nie słyszy? Nie jestem pewien, bo Pauli sam pracował nad pokonaniem grawitacji z nadzieją, że mu się uda.
„Consequently, the Ufos can easily be regarded as a physicists’ miracle. I still remember, with misgivings, the time when I was convinced that something heavier than air could not fly, only to be taught a painful lesson. The apparently physical nature nature of Ufos creates such insoluble puzzles for even the best brains, and on the other hand has built up such an impressive legend, that one feels tempted to take them as a ninety-nine per cent psychic product and subject them accordingly to the usual psychological interpretation. Should it be that an unknown physical phenomenon is the outward cause of the myth, this would detract nothing from the myth, for many myths have meteorological and other natural phenomena as accompanying causes which by no means explain them”
Ufo jest dla fizyków cudem. Ale czy to oznacza, że nie istnieje? Jung przytacza przykład jak to sam kiedyś był przekonany o tym, że obiekty cięższe od powietrza nie mogą latać, dopóki nie przekonał się iż mogą. Niemniej, ponieważ nawet najlepsze umysły nie mogą sobie z fizycznością Ufo poradzić, pozostaje interpretacja psychiczna. Choć z drugiej strony, zastanawia się Jung, może to być także nieznane zjawisko fizyczne towarzyszące zjawiskom psychicznym. Widać wyraźnie rozterkę Junga. Wynika ona, w pewnej mierze, z jego ograniczonych kontaktów z fizykami. Pauli był, jak wspominałem, oficjalnie bardzo ostrożny. Większość fizyków to ludzie ostrożni – nie będą wierzyć w cuda. No, chyba, że cuda są opisane w ich księgach religijnych, wtedy jest w porządku.
„From many of the reports, particularly the early ones, it is evident that the Ufos can appear suddenly and vanish equally suddenly. They can be tracked by radar but remain invisible to the eye, and conversely, can be seen by the eye but not detected by radar. Ufos can make themselves invisible at will, it is said, and must obviously consist of substance that is visible at one moment and invisible the next.”
Tutaj Jung znów wraca do nieznośnej fizyczności Ufo. Zachowują się te latające spodki doprawdy nieznośnie. To sieępojawiają, to znikają. Raz są widoczne na radarach a niewidoczne dla oka, kiedy indziej widzi je oko a nie widzą radary. Zbudowane są, jak pisze Jung, z substancji, która to jest widzialna, to niewidzialna. Ot, problem. Zauważmy, że Jung mówi tu o substancji, tak jak poprzednio mówił o obiektach. Och, niewygodne to dla zwolenników tezy iż Jung traktował Ufo wyłącznie jako halucynacje.
Szkoda, że Jung nie wiedział nic o fizyce wielowymiarowej, o teoriach typu Kaluzy-Kleina – idea, którą w pewnym momencie zapożyczył sobie Albert Einstein. Przyszłoby mu wtedy może do głowy że Ufo mogą do nas przenikać nie z przestrzeni międzyplanetarnej ale z innych wymiarów.
W roku 1938, we współpracy z P. Bergmannem napisał Einstein pracę p.t. „On a Generalization of Kaluza’s Theory of Electricity” [Einstein, A, Bergmann, P., Annals of Mathematics, Vol. 38, No. 3, July 1938.]. Pisali tam:
„Jak dotąd zaproponowano dwie proste i naturalne i naturalne jednolite teorie grawitacji i elektryczności. Jedną zaproponował Weyl, drugą Kaluza. Miały też miejsce usiłowania, drogą sztuczek formalnych, pozbycia się piątego wymiaru fizycznego kontinuum. [AJ: tu Einstein zapewne skromnie pisze o swoich własnych sztuczkach formalnych]. Teoria przedstawiona w niniejszej pracy różni się od teorii zaproponowanej przez Kaluzę w jednym istotnym punkcie: mianowicie my [AJ: to znaczy Einstein i Bergmann] przypisujemy piątemu wymiarowi rzeczywistość fizyczną …]
Och, gdyby Jung o tym wiedział, nie byłby aż w tak wielkiej rozterce.
“It must be emphasized, however, that there is also the possibility of a natural or absolute ‚knowledge’, when the unconscious psyche coincides with objective facts. This is a problem that has been raised by the discoveries of parapsychology. ‚Absolute knowledge’ occurs not only in telepathy and precognition but also in biology, for instance in the attunement of the virus of hydrophobia to the anatomy of dog and man as described by Portmann, the wasp apparent knowledge of where the motor ganglia are located in the caterpillar that is to nourish the wasp’s progeny, the emission of light by certain fishes and isects with almost 100 per cent efficiency, the directional sense of carrier pigeons, the warning of earthquakes given by chickens and cats, and the amazing co-operation found in symbiotic relationships. We know, too, that the life process itself cannot be explained only by causality, but requires ‚intelligent’ choice. The shape of the Ufos is in this sense analogous to that of the elements composing the structure of space, the galaxies, no matter how ridiculous this seems to human reason.”
W powyższym fragmencie Jung przywołuje zjawiska telepatii i pregognicji, nie jako ‚hipotezy’, lecz jako zjawiska rzeczywiście sporadycznie zachodzące. Zadziwiające zjawisko maja też miejsce w biologii, gdzie, zdaniem Junga, nie da się wszystkiego wytłumaczyć materialistycznie i przyczynowo, gdzie przejawia się ukryty, niefizyczny, czynnik organizujący – inteligencja. Może nam się to wydawać absurdalnym, a jednak ma miejsce.
“In reading the numerous reports I must admit that, I too, was struck by the thought that the peculiar behavior of the Ufos, was reminiscent of certain insects. To the speculative mind there is nothing inherently impossible in the idea that under other conditions Nature could express her ‚knowledge’ in quite other ways than those mentioned earlier; for instance, instead of light-producing insects she might evolve creatures capable of ‚anti-gravity’.”
Ufo zachowują się, do pewnego stopnia, jak owady. Owady potrafią, niezwykle efektywnie, produkować światło. Dlaczegóż więc Przyroda nie miałaby wyposażyć jakichś stworów, objawiających się nam jako Ufo, w zdolność produkowania antygrawitacji? – zastanawia się Jung.
Cóż, żegnaj Wikipedio ze swoją dezinformacją jakoby Jung traktował Ufo jako czystą zbiorową halucynację!.
“The psyche represents the only opposite of gravity known to us. It is ‚anti-gravity in the truest sense of the world. In corroboration of this we could cite the parapsychological experience of levitation and other psychic phenomena, denied only by the ignorant, which relativize time and space.”
Ale Jung jest psychologiem i psychiatrą, kojarzy więc natychmiast rzeczywistość z psychiką. Psychika, pisze Jung, to właśnie idealne przeciwieństwo grawitacji. To antygrawitacja najczystszej wody. Znamy z parapsychologii zjawiska lewitacji i podobne im zjawiska psychiczne. Zaprzeczać tym zjawiskom będą jedynie ignoranci – podkreśla Jung. Zjawiska te mało sobie robią z porządku czaso-przestrzennego tak drogiego fizyce.
“It is our business to understand Nature, and it is no good getting impatient with her because she is so ‚complicated’ and awkward. Not so long ago there were medical authorities who did not ‚believe’ in bacteria and consequently allowed twenty thousand young women to die of easily avoidable puerperal fever in Germany alone. The psychic catastrophes caused by the mental inertia of ‚experts’ do not appear in any statistics, and from this it is concluded they are non-existent.”
W powyższym fragmencie zżyma się Jung na twardogłowych. Naszym zadaniem jest zrozumienie przyrody a nie obrażanie się na nią, że jest tak skomplikowana i niewygodna! Ileż to ludzi zginęło z tego powodu, że tzw. ‚eksperci’ mieli umysły zamknięte, opanowane bezwładnością umysłową?! Nie znajdziecie tych liczb w statystykach, stąd sądzicie, że tego nie ma.
“…. not to speak of the (expurgated) passage at Luke 6, where Christ says to the defiler of the Sabbath: ‚Man, if indeed thou knowest what thou doest, though art blessed; but if thou knowest not, thou art acursed, and a transgressor of the law.”
Lepiej jednak będzie, daje do zrozumienia Jung, jeśli umysły nieprzygotowane [AJ: A do takich należą niektórzy Czytelnicy tych moich notek] , dadzą sobie spokój z roztrząsaniem zjawisk Ufo czy parapsychologii. To niebezpieczne. Można skończyć w piekle. Te sprawy są tylko dla ludzi przygotowanych, odpornych, tych, którzy ‚wiedzą co czynią’. Tak stoi w Apokryfach, choć oficjalnie zostało to z Pisma Świętego wymazane.
I dalej nawiązuje Jung do parapsychologii:
“Since psychology touches man on the practical side, it cannot be satisfied with averages, because these only give information about his general behavior. Instead, it has to turn its attention to individual exceptions, which are murdered by statistics.[...] in actual reality the exceptions are almost more important than the rule.”
W parapsychologii mamy do czynienia ze zjawiskami ważnymi lecz rzadkimi. Używanie metod statystycznych jest wtedy po prostu nieporozumieniem. Wyjątki są bowiem ważniejsze niz reguły. Poruszałem ten problem w swych notkach niejednokrotnie – gdy pisałem o „czarnych łabędziach”. Prawda ta jednak jakoś z trudem dociera do ludzi. Może to i dobrze, bo, jak zaznaczał Jung w poprzednim ustępie, jest to prawda niebezpieczna dla umysłów nieprzygotowanych i nieodpornych.
“This brings us alittle nearer to understanding the mystery of psychophysicalparallelism, for we now know that a factor exists which mediatesbetween the apparent incommensurability of body and psyche,giving matter a kind of „psychic” faculty and the psyche a kind of „materiality,” by means of which the one can work on theother.[...].
Both views, the materialistic as well as the spiritualistic, are metaphysical prejudices. It accords better with experience to suppose that living matter has a psy­chic aspect, and the psyche a physical aspect. If we give due con­sideration to the facts of parapsychology, then the hypothesis of the psychic aspect must be extended beyond the sphere of bio­chemical processes to matter in general. In that case all reality would be grounded on an as yet unknown substrate possessing material and at the same time psychic qualities. In view of the trend of modern theoretical physics, this assumption should arouse fewer resistances than before. It would also do away with the awkward hypothesis of psychophysical parallelism, and afford us an opportunity to construct a new world model closer to the idea of the anus mundus. The „acausal” correspondences between mutually independent psychic and physical events, i.e., synchronistic phenomena, and in particular psychokinesis, would then become more understandable, for every physical event would involve a psychic one and vice versa. Such reflec­tions are not idle speculations; they are forced on us in any serious psychological investigation of the Ufo phenomenon, as the next chapter will show. “
Mamy tu do czynienia z tajemniczym psychofizycznym paralelizmem. Z jednej strony jest ciało, z drugiej strony jest psyche, i te obie strony nie mogą dotąd znaleźć zgody w naszej ‚nauce’. Z jednej strony mamy materializm, z drugiej, na przeciwnym biegunie, spirytualizm. Kierujemy się uprzedzeniami. Ale czy jest coś złego w dopuszczeniu, że materia ma aspekty psychiczne a psyche ma aspekty fizyczne? Gdy wyzbędziemy się uprzedzeń, gdy weźmiemy pod uwagę wyniki badań w zakresie parapsychologii, wtedy możemy dojść do wniosku, że psychika winna zostać rozciągnięta poza procesy biologiczne. Możemy wtedy rozważać substrat mający własności zarówno fizyczne jak i psychiczne. Będziemy mogli wtedy stworzyć nowy, lepszy model świata, model w którym będziemy w stanie opisać i zrozumieć zjawiska synchronistyczne, w których prawa przyczynowości dopuszczają większą swobodę niz to ma miejsce w „starej fizyce”. „Nowa fizyka” obejmie swoim zasięgiem zjawiska takie jak psychokineza. Nie są to bynajmniej czyste spekulacje, zaznacza Jung. Każde poważne badanie zjawisk Ufo wymaga tego typu zmian w naszym naukowym podejściu do rzeczywistości.
“So far as I know it remains an established fact, supported by numerous observations, that Ufos have not only been seen visually but have also been picked up on the radar screen and have left traces on the photographic plate. I base myself here not only or the comprehensive reports by Ruppelt and Keyhoe, which leave no room for doubt in this regard, but also on the fact that the astrophysicist, Professor Menzel, has not succeeded, despite all his efforts, in offering a satisfying scientific explanation of even one authentic Ufo report. It boils down to nothing less than this: that either psychic projections throw back a radar echo, of else the appearance of real objects affords an opportunity for mythological projections.”
Pisze tutaj Jung o stwierdzonych fakcie, opartych na licznych obserwacjach, że Ufo zostawiają ślady na ekranach radarowych i na kliszach fotograficznych. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Usiłowania wyjaśnienia przez astrofizyków choćby jednego autentycznego raportu o Ufo spełzły na niczym. Pozostaje zatem proste rozumowanie: albo projekcje psychiczne są w stanie oddziaływać na radary, albo na odwrót, rzeczywiste obiekty fizyczne mogą być źródłem mitologicznych projekcji.
“Here I must remark that even if the Ufos are physically real the corresponding psychic projections are not actually caused but are only occasioned, by them.”
Nie należy jednak brać zbyt dosłownie sformułowania „ rzeczywiste obiekty fizyczne mogą być źródłem mitologicznych projekcji”. Projekcje psychiczne nie są spowodowane zjawiskami fizycznymi lecz po prostu im towarzyszą.
“The only thing we know with tol­erable certainty about Ufos is that they possess a surface which can be seen by the eye and at the same time throws back a radar echo. Everything else is so uncertain that it must remain for the time being an unproven conjecture, or rumour, until we know more about it. We do not know, either, whether they are manned machines or a species of living creature which has appeared in our atmosphere from an unknown source. It is not likely that they are meteoric phenomena, since their behaviour does not give the impression of a process that could be inter­preted in physical terms. Their movements indicate volition and psychic relatedness, e.g., evasion and flight, perhaps even aggression and defence. Their progression in space is not in a straight line and of constant velocity like a meteor, but erratic like the flight of an insect and of varying velocity, from zero to several thousand miles per hour. The observed speeds and angles of turn are such that no earthly being could survive them any more than he could the enormous heat generated by fric­tion.”
Jedna rzecz jest w miarę pewna, gdy idzie o Ufo: posiadają one powierzchnię, i poiwrzchnia ta może być widziana zarówno przez oko jak i przez radary. Nie wiemy czy są to urządzenia pilotowane czy też jakieś stwory, które trafiły do nas nie wiadomo skąd. Raczej nie są to meteory, bowiem zachowują się nie tak jak znane nam obiekty fizyczne. Ich ruch wskazuje na to, że zamieszana jest w to celowość, to uciekają, to bywają agresywne. Ich ruch przypomina zachowanie się owadów, z nagłymi przyspieszeniami i zmianami kierunku. Występujące przyspieszenia są tak ogromne, że żaden znany nam organizm by ich nie przeżył.
Cóż, tutaj Jung wiedza Junga w zakresie teorii fizycznych jest ograniczona. Nie słyszał zapewne o polach fizycznych, o tachionach, o teoriach antygrawitacji, o „nowej fizyce”, tej proponowanej przez Einsteina i Bergmanna a potem rozwijanej przez teoretyków pokroju Ettore Majorany czy Joela Scherka. Piąty wymiar ma rzeczywistość fizyczną – pisał Einstein. A Jung o tym nie wiedział.
“I will not mention other, even more remarkable reports from authoritative sources; they are so bizarre that they tax our understanding and credulity to the limit.”
Z autorytatywnych źródeł słyszymy takie rzeczy od których włosy stają na głowie dęba. Co robić?
“If these things are real—and by all human standards it hardly seems possible to doubt this any longer—then we are left with only two hypotheses: that of their weightlessness on the one hand and of their psychic nature on the other. “
Jeśli one naprawdę są rzeczywiste, a wszystko wskazuje na to, że są, pozostaje nam zaakceptowanie z jednej strony ich nieważkości, a z drugiej – ich natury psychicznej. Oczywiście wymaga to „nowej fizyki”. Ale „nowa fizyka” jest niebezpieczna – można za nią zostać przeklętym i do piekła. Więc lepiej zostawmy te sprawy umysłom przygotowanym, tym, którzy, jak to jest w Apokryfach, „wiedzą co czynią”.
“The question of anti-gravity is one which I must leave to the physicists, who alone can inform us what chances of success such an hypothesis has. The alternative hypothesis that Ufos are something psychic that is endowed with certain physical proper­ties seems even less probable, for where should such a thing come from? If weightlessness is a hard proposition to swallow, then the notion of a materialized psychism opens a bottomless void under our feet. “
Wracamy do sprawy antygrawitacji. Tę Jung zostawia fizykom. Sam znów wraca do idei, że zjawiska psychiczne mogą mieć przejawy fizyczne, ale ta idea jest raczej ciężka do strawienia. No, bo skąd ta nieważkość? Przepaść otwiera się pod naszymi nogami, a w przepaści czyha na nas żarłoczna smocza paszcza ‚nowej fizyki’.
It seems to me—speaking with all due reserve—that there is a third possibility: that Ufos are real material phenomena of an unknown nature, presumably coming from outer space, which perhaps have long been visible to mankind, but otherwise have no recognizable connection with the earth or its inhabitants. In recent times, however, and just at the moment when the eyes of mankind are turned towards the heavens, partly on account of their fantasies about possible space-ships, and partly in a figurative sense because their earthly existence is threatened, unconscious contents have projected themselves on these inex­plicable heavenly phenomena and given them a significance they in no way deserve. “
Och, och, co robić? Jest jeszcze trzecia możliwość – rozumuje Jung. Mianowicie: Ufo są rzeczywistymi zjawiskami fizycznymi o nieznanej nam naturze. Pewnie pochodzą gdzieś z kosmosu (och, gdyby tak Jung słyszał o teorii Einsteina-Bergmanna, czułby się lepiej, nie musiałby szukać domu Ufo w kosmosie). Tyle, że są to po prostu jakieś wybryki przyrody, nie warte naszej uwagi. Przykładamy do tych wybryków przyrody wagę tylko dlatego, że czujemy zagrożenie naszego bytu na Ziemi. Oj, biedny ten Jung. Stara się jak może, kręci się w kółko, nie znajduje nigdzie zadowalającego punktu oparcia. Dajcie mi punkt oporu, a poruszę Ziemią – wołał Archimedes. Nie wiedział pewnie, że robiąc krok w kierunku wanny Ziemię mimochodem porusza. Dajcie mi punkt oporu, a wyjaśnię Ufo – zdaje się mówić Jung. Nie wie zapewne, że ten punkt oporu ma. To dziś zapomniana i zakamuflowana pod różnymi postaciami teoria w stylu Einsteina-Bergmanna!
“The possibility of a purely psychological explanation is illusory, for a large number of observations point to a natural phenomenon, or even a physical one for instance, those explicable by reflections from „temperature inversions” in the atmosphere. Despite its con­tradictory statements, the American Air Force, as well as the Cana­dian, consider the sightings to be „real,” and have set up special bureaus to collect the reports. The „disks,” however, that is, the objects themselves, do not behave in accordance with physical laws but as though they were weightless, and they show signs of intelli­gent guidance such as would suggest quasi-human pilots. Yet the accelerations are so tremendous that no human being could survive them.”
Możliwość czysto psychicznego wyjaśnienia jest czysto iluzoryczna (Brawo, Wikipedio) – pisze Jung. Te spodki, to znaczy same obiekty, nie chcą się zachowywać jak nakazuje im to stara, dobra fizyka. W dodatku jakby ktoś inteligentny [AJ: o inteligencji owada?] nimi kierował. Ale przecież nie mogą kierować nimi ludzie, nie maja takich fizycznych możliwości. Aj, waj!
“What astonishes me most of all is that the American Air Force, despite all the information it must possess, and despite its alleged fear of creating a panic similar to the one which broke out in New Jersey on the occasion of Welles’s radio play,’ is systematically work­ing towards that very thing by refusing to release an authentic and reliable account of the facts.’ All we have to go on is the occasional information squeezed out by journalists. It is therefore impossible for the uninitiated to form an adequate picture of what is happen­ing. Although for eight years I have been collecting everything that came within my reach, I must admit I am no further forward today than I was at the beginning. I still do not know what we are up against with these „flying saucers.” The reports are so weird that, granted the reality of these phenomena, one feels tempts to compare them with parapsychological happenings.
Because we lack any sure foundation, all speculation is wort]less. We must wait and see what the future brings. So-called „scientific” explanations, such as Menzel’s reflection theory, are possible only if all the reports that fail to fit the theory are convenient overlooked.”
A tu lotnictwo amerykańskie posiada masy informacji, nie chce tych informacji udostępnić, w obawie przed paniką. Musimy opierać się na tym co wycisną wścibscy dziennikarze. Jak tu operzeć się na czymś? Przez osiem lat zbierał Jung materiały i jedyny wniosek do którego doszedł to to, że zjawiska te są podobne do znanych mu z parapsychologii. A tzw. wyjaśnienia naukowe, pzry użyciu starej, dobrej fizyki, są możliwe tylko wtedy, gdy wyjaśniający sprytnie nie zauważy faktów, których jego wyjaśnienia nie wyjaśniają. Aja, waj. Och, gdyby tak Jung znał prace Einsteina i Bergmanna, gdzie piaty wymiar ma rzeczywistość fizyczną. No, ale nie znał. Mało kto zresztą te race zna, także dzisiaj.
“If, despite this still unclarified possibility, the extraterrestrial origin of the Saucers should be confirmed, this would prove the existence of intelligent interplanetary communication. What such is fact might mean for humanity cannot he imagined. But there is no doubt we would find ourselves in the sane critical situation as primitive societies confronted with the superior culture of the white man.[...] Naturally, the first thing to be consigned to the rubbish heap would be our science and technology. What the moral effects of such a catastrophe would be can be seen from the pitiful decay of primitive cultures taking place before our eyes. That the construc­tion of such machines would he evidence of a scientific technology immensely superior to ours admits of no two opinions.[...] If we wish to avoid such a catastrophe, the officials in possession of authoritative information should not hesitate to enlighten the public as speedily and thoroughly its possible, and above all stop this stupid game of mystification and suggestive allusion. Instead, they have allowed a lot of fantastic’ and mendacious publicity to run riot -the best possible preparation for panic and psychic epidemics.”
Aj, waj! Gdyby tak wstrętną ufianą rzeczywistość uznać za rzeczywistą, oznaczałoby to, że możliwe jest porozumiewanie się z inteligencją pozaziemską. Oj, Jung, Jung – a nie przyszło Ci do głowy, że to może być inteligencja z innego wymiaru a nie z innej planety? Przewróciłoby to, pisze Jung, do góry nogami naszą naukę i technologię. Byłoby to katastrofą. Aby uniknąć katastrofy – materiały na temat Ufo winny być odtajnione.Wojsko powinno skończyć swe głupie zagrywki i mistyfikacje. Bowiem tylko przez znajomość prawdy i wiedzę będziemy w stanie uniknąć paniki. Cóż, do podobnych wniosków doszedł astronauta Gordon Cooper, gdy w roku 1978 był jednym z tych, którzy skłonili ONZ do stworzenia bazy dla badań Ufo. Sprawa została jednak wyciszona, niewygodnego przedstawiciela państwa Grenada, sponsorującego formalnie projekt rezolucji, szybko się pozbyto.
“The consequence is a view of the world composed entirely of normal cases. Like the „normal” man they are essentially fictions, and particularly in psychology fictions can lead to disastrous errors. “
Przez tę całą kampanię dezinformacji ludzie mają wrażenie, że świat składa się wyłącznie z tzw. normalnych przypadków. Tak zwany „normalny człowiek”, znaczy „uśredniony statystycznie” – to fikcja. A opieranie się na fikcji prowadzi do katastrofalnych błędów.
“If we add to this the great defeat of human reason daily demonstrated in the newspapers and rendered even more menacing by the incalculable dangers of the hydrogen bomb, the picture that unfolds before us is one of universal spiritual distress. comparable to the situation at the beginning of our era or to chaos that followed A.D. I 000, or the upheavals at the turn of the fifteenth c­entury. It is therefore not surprising if, as the old chroniclers report definite conclusions. The evidence available to me however is con­vincing enough to arouse a continuous and fervent interest. I follow with my greatest sympathy your exploits and your endeavours to establish the truth about the Ufos.”
Masowe środki przekazu nas ogłupiają. Ludzkość jest w stanie krytycznym. Jung popiera gorąc nieustraszonych badaczy pracujących nad tym by dotrzećdo prawdy o Ufo.
“ It is a curious fact that whenever I make a statement it is at once twisted and falsified. The press seems to enjoy lies more than the truth.”
Niestety prasa zawsze wszystko przekręci, także to, co mówi sam Jung. Och, nie tylko prasa. Dziś doszedł do tego internet, w tym także Wikipedia.
Zakończenie
Przedstawiłem, popierając to licznymi cytatami, poglądy Carla Gustava Junga na temat Ufo. Dodałem własne komentarze, czasami uszczypliwe, nie mogłem się bowiem oprzeć. Moim celem było zadanie kłamu popularnemu mniemaniu, znajdującemu wyraz na przykład w Wikipedii, iż Jung traktował Ufo wyłącznie jako zbiorową halucynację. Tu i ówdzie wzmiankowałem, ale tylko wzmiankowałem, o możliwości stworzenia „nowej fizyki”, fizyki takiej, która mogłaby przynieść nieco ulgi rozterkom Junga. Ostrzegałem przy tym, nie raz, by umysły nieprzygotowane, nie zajmowały się tą tematyką. Jest niebezpieczna, bowiem w chaosie dezinformacji można łatwo zejść na manowce, stracić zimną krew, zacząć powtarzać brednie, dostać się do zakładu dla obłąkanych.

prof.dr hab. Arkadiusz Jadczyk

From → Artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 704 obserwujących.

%d bloggers like this: