“Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć”. – Albert Einstein
28 czerwca 2002 r odkryty został pierwszy piktogram na polu pana
Adama Górnego. Polu obsianym jęczmieniem…
28 czerwca 2002 o godz 23:30 wykonałem serię fotografii piktogramu
aparatem Olympus IS 3000, na filmie o czułości 1600 ASA.
Na jednej z kolejnych fotografii z tej serii pojawił się w prawym,
górnym rogu biały obiekt w kształcie grzyba.
Nie ta fotografia jest jednak najważniejsza.
Najważniejsza jest następna.
Na niej bowiem aparat sfotografował (sic…) – DZIEŃ NAD WYLATOWEM mimo, że jak wspomniałem wcześniej, zdjęcia wykonywałem o godz. 23:30.
Wszystkie fotografie wykonywałem “z ręki”. Na tej fotografii aparat
nie włączył automatycznie lampy błyskowej pomimo, że była ciemna
noc.
Zatem co “widział” czujnik podczerwieni uruchamiający automatycznie flesz aparatu ??? Porę dzienną ???
Nieznany reżyser (a co do jego obecności w tym momencie nie mam
najmniejszych wątpliwości) wskazał na bardzo istotny fakt.
To dla waszych, ludzkich zmysłów jest noc. My jesteśmy w stanie
zmienić ją dla naszych celów w dzień !!!
Czy zrobił to za pomocą obiektu manifestującego się na fotografii
wykonanej kilka sekund wcześniej ???
Nie możemy wykluczyć takiej opcji !!!
Czy zatem nadal możemy twierdzić, że piktogramy powstają nocą ???
Tak! ale tą, która istnieje dla ludzkich zmysłów !!!
Ostatnia fotografia - tu flesz włączył się automatycznie, ale nad polem Tadeusza Filipczaka aparat zarejestrował niewytłumaczalną jasność, czyżby uchwycił moment wygaszania “kosmicznej lampy” ???
Jedno jest pewne, aparat zarejestrował coś, czego nie postrzegają ludzkie oczy…
Dla wszystkowiedzących sceptyków – ten przewidujący reżyser
przygotował kubeł zimnej wody na wasze głowy – na każdej fotografii JEST
IDENTYCZNY UKŁAD CHMUR !!!
Z jedną charakterystyczną – w kształcie trójkąta…
Zatem nikt przy zdrowych zmysłach nie może zarzucić mi, że jedna z
fotografii została wykonana później, czyli w porze dziennej.
No, ale przecież zawsze w zanadrzu jest grafika komputerowa… czyli
próba wprowadzenia w błąd poważnych, doświadczonych badaczy…
Tu ja wyleję im na głowy kubeł zimnej wody – dysponuję oryginalnym
negatywem !!!
W roku 2003, oraz 2004 o godz. 23:30, zawsze 28 czerwca, zawsze z tego
miejsca, wykonywałem serie kilkudziesięciu fotografii .
I co ? I nic !
Nigdy taki “efekt” się nie powtórzył !!! A w Wylatowie w ciągu 5 lat wykonałem ok. 1000 fotografii w różnych warunkach i o różnych porach …
Dane techniczne aparatu:
Olympus IS-3000 to w pełni automatyczna lustrzanka z wbudowanym
obiektywem (“All-in-one”) 35-108 mm. Aparat posiada szczelinową,
sterowaną elektronicznie migawkę o przebiegu pionowym.
Pomiar światła TTL działa w trzech systemach: fuzzy logic EPS,
integralnym z uwypukleniem środka pola i punktowym.
Wbudowany obiektyw składa się z 16 elementów w 15 grupach wykonany ze
szkła ED (extraordinary dispersion) w trzecim elemencie pierwszej
grupy, z filtrem o średnica 55 mm.
Nastawianie parametrów ekspozycji: programowane, dobór czasu przy
preselekcji przysłony, dobór przysłony przy preselekcji czasu,
ręcznie. Istnieje możliwość wyboru jednego z predefiniowanych
programów tematycznych: standardowy, sport, portret, krajobraz, sceny
nocne.
Korekcja ekspozycji: +/- 4 EV co 1/3 EV nastawianie czułości błony:
automatyczne według kodu DX (ISO 25/15^ – 5000/37^).
Celownik składa się z wbudowanego niewymiennego pryzmatu
pentagonalnego o polu widzenia: 85% i powiększeniu: 0,75x.
IS-3000 posiada wbudowaną lampę błyskową IVP (Intelligent
Variable-Power). Charakteryzująca się liczba przewodnią: 28 – 20.
Lampa działa w zakresie 1,2 – 6,3 metra (krótka ogniskowa) i 1,2 – 7
metrów (długa ogniskowa). Możliwy jest wybór jednego z następujących
trybów pracy. automatycznego, automatycznego z redukcja efektu
czerwonych oczu, wymuszenie błysku (fill-in) i ręcznego.
Prezentowane zdjęcia zostały wykonane w trybie automatycznym !
Poniżej przedstawiamy je w kolejności wykonywania.


















Faktycznie ”dzienna’ ‘fotka jest interesująca. Ja Staszku miałem podobne zdarzenie tyle że nie na zdjęciu ale podczas obserwacji UFO. Opisała mi je pewna mieszkanka Podkarpacia z Sanoku. W środku nocy obudziło ją ”coś” wyszła zobaczyc do okna co sie dzeje ponieważ w domu było ”jasno” okazało się że w tle leciała duża kula jasnego światła całe otoczenie niebo itp było widoczne niczym w ciągu dnia a było to w zimie około 3 nad ranem. co dziwnejsze nikt inny nie widział tej kuli ani ”dnia” w ciągu nocy. Pozdr
Przez: arek w 16/12/2008
o 19:09
Interesująca fotografia. Szkoda że aparat analogowy nie zapisuje nigdzie informacji o parametrach fotografii bo mogłoby nam to rozjaśnić sprawę. Na zdjęciach widać że niebo było jeszcze dosyć jasne. Możliwe, że w jakiś sposób zmylony aparat nie użył lampy ale za to wydłużył czas ekspozycji i otworzył maksymalnie przysłonę co w połączeniu z wysokoczułą kliszą mogło dać tą w miarę dobrą fotografię, mimo że światła stosunkowo niewiele . W sumie widać tylko niebo a reszta szczegółów kryje się w szarościach, przypuszczam że fotolab rozjaśnił tą fotografię. Tym bardziej, że klisza negatywowa jest dosyć elastyczna jeżeli chodzi o dokładność naświetlenia ponieważ ma znacznie większy niż slajd bądź aparat cyfrowy zakres dynamiczny. Oczywiście do wykonania z ręki takiej fotografii trzeba by mieć dużo szczęścia bo czas naświetlania powinien być już dość długi i należało by uważać aby nie poruszyć zdjęcia. Sądzę jednak, że autor jest wprawionym fotografem i ma pewną rękę. Zastanawiającą jest przyczyna zmylenia aparatu fotograficznego i nie włączenia lampy. Niestety nie mam doświadczeń w fotografowaniu przy użyciu takiego aparatu fotograficznego i nie wiem jak się zachowuje przy niedostatku światła dla tego oprę się na moich doświadczeniach i danych technicznych. Klisza była co prawda bardzo czuła i może światłomierz (dokonujący pomiaru przez obiektyw używając metody logiki rozmytej, która jest jedną z metod programowania sztucznej inteligencji) uwzględnił niebo jako główny motyw i to na nim skoncentrował pomiar światła nie decydując się na użycie lampy. To jest jedna z propozycji nieparanormalnego wyjaśnienia tej zagadki. Ocenę pozostawiam czytelnikom.
Przez: Ghosthunter w 26/05/2009
o 17:03
15.27; ONInf.potrafią…WSZYSTKO!
Opisano wszak wiele razy:
WYCZYSZCZANIE TŁA…pozostaje bohater akcji i OONi…
Ot,choćby casus Chacińskiego ,kier.tira z 2003r koło Szczecinka.
Jak znajdujemy w sieci;OONinf.pokazali mu potem FILM z katastrofy CASY…tak jakby lecieli tuż obok owego samolotu!
Osobiście…NIC MNIE JUŻ NIE DZIWI…!!!
Bo i PORA by ICH ZgRO ZOOM IEĆ!
No a potem???DO ROBOTY…
CZAS się KURCZY…
Przez: SZUM 528 w 13/10/2009
o 14:31