Napisane przez: paranormal.pl | 26/01/2008

Dzieci pod opieką: NIEWIDZIALNYCH SIŁ!

Czasami na rodzinnych zdjęciach mamy i babcie z niepokojem oglądają dziwne promieniowanie otaczające ich pociechy. Dostałem kilkadziesiąt takich fotografii. Na większości z nich owe dziwne światła są wynikiem odblasków flesza, błysków słońca czy wady błony fotograficznej. Jednak na części tych zdjęć zostały uchwycone autentyczne promieniowania, niewidzialne gołym wzrokiem.

Zaniepokojeni rodzice pytają, czy te świetlne smugi nie zagrażają dzieciom albo czy nie oznaczają, że są one chore. Analizując podobne zdjęcia, musimy poznać okoliczności ich wykonania, oraz wiedzieć, czy dzieci były wtedy chore czy zdrowe. Niekiedy odpowiedź na te pytania zawiera się w samym zdjęciu, a także w dostarczanym w liście opisie chwili jego wykonania. Omówmy więc kilka najciekawszych fotogramów.

Fotografia pierwsza Została zrobiona na wyspie Teneryfa (Wyspy Kanaryjskie) latem 1999 r. Widzimy małego chłopca spacerującego po kamienistym podgórzu. Czy ten podwójny promień niebiesko-złotego światła, schodzący półkolistą linią na wysokość pasa dziecka, oznacza coś złego? A może niesie ze sobą dobre energie? Prezentowane zdjęcie stanowi jedynie wycinek większej całości. Niestety, babcia chłopca złożyła duże zdjęcie na pół, by zmieściło się do koperty, przez co zniszczyła istotną wartość tego, co na nim jest. Widać tam bowiem horyzont na krawędzi grzbietu górskiego i błękitne niebo. Dzięki temu wiemy, że fioletowa barwa skalnego terenu nie jest błędem fotograficznym, lecz autentycznym fioletowym promieniowaniem.

Jak wiemy, tym kolorem promieniują m.in. aury ludzi o najwyższym stopniu rozwoju duchowego. Na chłopca spływa dwubarwny promień światła: niebieski, oznaczający mądrość, ład wewnętrzny i spokój duchowy, oraz złoty, rzadko spotykany u ludzi, mówiący dosłownie o opiece z innego świata. Trudno jednak przypuszczać, by trzylatek był na aż tak wysokim poziomie rozwoju duchowego – raczej przyniósł on tę niezwykłą wibrację ze sobą na świat.

Fotografia druga Widzimy tu młodą matkę, która trzyma w objęciach swoją pociechę. Podwójny strumień jasnego promieniowania dociera do ciała dziecka i natychmiast zawraca. Co to oznacza? Biel, podbarwiona na krańcach kolorem niebieskim, to też pozytywna energia. Skądś, z innego, ponadzmysłowego wymiaru dochodzi do dziecka zasilająca je energia. Najwyraźniej w tym momencie była mu potrzebna, ale ponieważ jednocześnie odpływa ona prawie nie naruszona, nie potrzebował jej zbyt wiele.

Fotografia trzecia To zdjęcie zostało wykonane zimą, na nieuczęszczanej szosie. Kilkoro dzieci sfotografowanych przez matkę sprawia wrażenie, jakby jakaś siła powaliła je na ziemię. To jednak tylko zabawa. Przyczyna pojawienia się czerwonego promieniowania znajduje się poza nimi, na poboczu szosy, gdzie w tym samym momencie zaistniał “inny stan przestrzeni”. Tam pojawiła się czerwona, rozmyta kula światła, być może nawet o charakterze materializującego się nieznanego zjawiska. Wyemitowało ono w stronę dzieci czerwień, kolor związany z radością, rozwojem fizycznym, zabawą i zużyciem energii własnej dzieci. Inaczej mówiąc – doładowało je potrzebną im do rozwoju siłą. Jak widzimy, nie należy obawiać się niezwykłych promieniowań, które czasami udaje nam się uchwycić na światłoczułej błonie. Takie zdjęcia są dowodem, że obok nas, obok znanego nam, widzialnego świata jest także inny…

Kazimierz Bzowski

Kontynuując przedstawione tu hipotezy pana Kazimierza postanowiłem pójść dalej i…zapytać u źródła emanującego takie promieniowania. Okazja nadarzyła się w Złotowie , koło Inowrocławia w dzień nomen omen Bożego Ciała 2004 r.

Poprosiłem mieszkańców , którzy pojawili się ze swoimi pociechami w różnym wieku o pozwolenie wykonania dzieciom fotografii w powstałym piktogramie. Zapytali mnie pełni obaw , czy dzieciom nic się nie stanie ? Czy nic im nie grozi ? Uspokoiłem ich , a dzieci ochoczo ustawiły się do pamiątkowego (dla mnie w zamierzeniu eksperymentalnego zdjęcia)…

Zadałem w myślach pytanie do nieznanych twórców piktogramu – ” Jeżeli jesteście obecni obok nas , zademonstrujcie na fotografiach , które za chwilę wykonam swój stosunek do ludzi…W piktogramie stoją dzieci – istoty niewinne w naszym ludzkim rozumowaniu – czy nie dzieje im się w tym momencie jakakolwiek krzywda ? Odpowiedzcie wątpiącym , pełnym obawy ich rodzicom, w sposób możliwie wyraźny i jasny. Ja uważam , że jesteście dla rodzaju ludzkiego nastawieni przyjaźnie “…

I wtedy nacisnąłem spust migawki – dwa razy – raz pytanie – raz odpowiedź…

Oto co uzyskałem i jak interpretuję te zdjęcia :

Na tej fotografii nieznana moc manifestuje swoją obecność obok nas !!! W piktogramie !!!
Jest to odpowiedź na pierwszą część pytania ! Usytuowała się wyraźnie nad dziećmi !

Energia spowiła , wręcz przykryła stojące dzieci na kształt ochronnego parasola !!! Dla mnie wymowa tej odpowiedzi jest jednoznaczna!!! To symbol opieki!!!

Niezwykle istotny jest fakt, że równolegle ze mną wykonywali fotografie koledzy z IRG Toruń – Leszek Ostoja-Owsiany – aparatem również analogowym i Wojtek Budny – aparatem cyfrowym !!! Różnica w czasie wykonywania fotografii wyniosła circa 2-3 sekundy! A może nawet mniej!

Dlaczego ich aparaty nie zarejestrowały nic niezwykłego ? Poza kilkoma orbs ? Oto jest pytanie !
Ale, kto pyta , nie błądzi ! Co widać jak na dłoni !

Skoro na tym świecie dzieją się , jak powiedział Wiliam Shakespeare rzeczy, o którym nie śniło się waszym filozofom , to dlaczego miało by się śnić badaczom zjawisk paranormalnych? Na szczęście niektórym się śnią!

Tylko czy z tego powodu ci, którym się nie śnią uważają , że ci , którym się śnią – są nienormalni , nawiedzeni ? Bo “poważny” badacz nie napisał by takiego tekstu !!! Taki tekst czyni go …niewiarygodnym w oczach opinii publicznej !!!

W trakcie pisania tego tekstu zadzwonił do mnie mój Przyjaciel – Leszek Ostoja-Owsiany i poinformował mnie o relacji nauczyciela ze szkoły w Górsku, który wraz z kilkoma kolegami obserwował w sali gimnastycznej niewielką (porównywalną do piłeczki pingpongowej), biało mleczną kulkę energii (?) przemieszczającą się wśród dzieci!

To pewnie przypadek. Tylko , że ja nie wierzę w przypadki !!! Tak samo jak pan Kazimierz !!!

Na tej fotografii wykonanej aparatem analogowym biała energia też przykryła dziecko leżące w łóżku!

Kolejne fotografie są uzupełnieniem hipotez pana Kazimierza !!!

Z ostatniej chwili !!!
Zupełnie “przypadkowo” tuż przed wystawieniem tekstu na stronie odebrałem pocztę. I zobaczyłem te dwie fotografie , które przesłał mi jeden z internautów…
Nie jest żadnym tam badaczem , czy też ufologiem… Nie obawia się ośmieszenia!

“W załączeniu przesyłam dwa zdjęcia wykonane 13-01-2008 roku o godzinie 9:28 rano w odstępie czasu kilkunastu sekund. Zdjęcia wykonane aparatem cyfrowym Olympus X 350. Czy może chodzić o tzw. „orbs”? Wykluczam wadę aparatu lub zanieczyszczenie obiektywu z tego względu, że pomiędzy tymi dwoma zdjęciami wykonane były dwa inne, których celem fotografowania były inne rzeczy i na których przedmiotowe „kule” nie występują”..

Dziękujemy za przesłane fotografie i zgodę na ich opublikowanie !!!
Tak , to są piękne typowe orbs , wiemy , że nie jest to wada aparatu lub zabrudzenie obiektywu !!!

Tego typu opinie lansują ludzie , których umysły funkcjonują na poziomie odrobinek kurzu , pyłu i tego co im podpowie “zdrowy rozsądek”…

Nie ma dziwnych wydarzeń , niewytłumaczalnych struktur na fotografiach , oni są w stanie wytłumaczyć wszystko – w swej zarozumiałości wprost się zatracili…

Jeszcze raz zacytujemy Pana Kazimierza Bzowskiego :

” {…} Niektóre {wydarzenia …przyp. mój} są tak dziwne, że nawet ludzie niemal na co dzień zajmujący się niezwykłymi sprawami – na przykład ufolodzy – podchodzą do nich z niedowierzaniem. Zdarzyło się tak na Zjeździe Ufologicznym we wrześniu 1985 roku w Lublinie. Podczas prelekcji w auli Wydziału Fizyki KUL nad głową wykładowcy pojawiła się “znikąd” czarniawa kula wielkości sporej piłki i poleciała w stronę publiczności. Prelegent tylko się lekko zająknął i, jakby nic się nie zdarzyło, kontynuował wykład. Kula leciała dość wolno nad wznoszącymi się amfiteatralnie rzędami ławek. Siedziałem w pierwszym rzędzie i obejrzawszy się za siebie, ujrzałem przerażone lub zaskoczone miny niektórych słuchaczy. W końcu kula zniknęła. Po wykładzie żaden z prawie stu ufologów ani słowem nie napomknął, że coś zobaczył. No bo jakże! UFO na środku sali podczas zebrania ufologów? Kto w to uwierzy?

Zapytałem siedem osób, czy zauważyły coś dziwnego. Okazało się, że kulę widzieli wszyscy, ale nikt nie chciał się pierwszy do tego przyznać. A nuż mu się przywidziało?! Jeżeli ludzie uważający się za badaczy UFO (czyli w gruncie rzeczy zjawisk nieznanych) ukrywają przed innymi ufologami swoje spostrzeżenia ze strachu, że coś im się przywidziało (co za brak wiary we własne zmysły!) i że zostaną uznani za niespełna rozumu, to czego można oczekiwać od zwykłych ludzi, dla których ważna jest opinia środowiska. Nie zapominajmy, że większość Polaków pochodzi ze wsi i z małych miasteczek, a tam naprawdę trzeba mieć odwagę, by się przyznać do zaobserwowania czegoś dziwnego. Dlatego wybaczcie mi, drodzy Czytelnicy, że nigdy nie podaję personaliów osób przekazujących mi opisy swoich przeżyć czy nadsyłających mi dziwne zdjęcia, nawet gdy na to pozwalają. Nigdy nie wiadomo, jaka będzie reakcja otoczenia “{…}

Wystarczy ? Ale tak reagują zarozumialcy na całym świecie od dawna. Ponad sto lat temu grupa ludzi { w związku z niesamowitymi przeżyciami} w USA podpisała deklarację, zaprzysiężoną przed notariuszem:

Gdy tylko prawda nie graniczy z prawdopodobieństwem, zawsze znajdą się sceptycy i niedowiarki. Ponieważ wielu podejrzliwych i niewykształconych ludzi będzie wątpić w prawdę tej opowieści, sporządziliśmy tę deklarację pod przysięgą i podpisując się potwierdzamy wiarę w nią”… (podpisało tę deklarację 9 prominentnych w miasteczku osób)…

Minęło ponad pół wieku a te słowa ciągle są aktualne !!! My jesteśmy jednak w lepszej sytuacji , nie musimy przysięgać , mamy fotograficzne dowody !!!

Inna sprawa , że są to dowody tylko dla ludzi o otwartych umysłach !!

Paranormal Phenomena Researcher
Stanisław Barski

ps.
W prywatnej korespondencji wysłałem emaile do kolegów z “branży”, gdzie wątpiącym w autentyczność naszych fotografii zaproponowałem ich przesłanie w największej rozdzielczości i zapisem exif w, celu wykonania wszelkich ekspertyz mających udowodnić ich ewentualne, sugerowane zewsząd fałszerstwa.
Jak dotychczas, nikt nie podniósł rzuconej rękawicy !!! Czyżby bali się prawdy ??? W rzeczy samej nikt także nie odważył się głośno i publicznie zarzucić nam fałszerstw !!!

Takie opinie krążą nieoficjalnie w drugim obiegu !!!


Odpowiedzi

  1. Serdecznie witam .

    To świetnie ,że mogę oglądać fotografie , na których pojawiają się fotografowane przez innych ludzi .Orbs .- energie Czasoprzestrzeni jej myślące Istoty( w trakcie bardzo silnego ruchu , a także o zróżnicowanej kolorystyce i kształcie )…
    Masz rację Staszku ,że zdjęcia nie są sfałszowane , to widać ,nawet nie trzeba ich badać . Lecz , ja uważam , że najważniejszą i bardzo cenną wiadomością jest to ,że te manifestacje , nie zamanifestowały się w roli „ Pomocy „ osobom na fotografiach ,lecz osobie ,która wykonywała fotografię .Tu musimy pamiętać ,że najważniejszym czynnikiem nie są obrazy fotografowane , tylko Umysł , stan emocjonalny – energia –aura , wynikający z niej stosunek do wszechświata otaczającego Nas wszystkich , moment Tu i Teraz .
    Pamiętajmy ,że czasami potrzebne są dosłownie sekundy ,żeby człowiek mógł przejść na inny poziom Świadomości .A co najważniejsze ,że czasami ludzie nie zdają sobie z tego sprawy…
    Wyzwalają w sobie bardzo zróżnicowane energie-emocje .Mogą „Zabić” ,ale również „Uleczyć „a wtedy uważają ,że to wielki Cud .Istoty z Czasoprzestrzeni potrafią z nami współpracować na wielu płaszczyznach Świadomości – Naszego energetycznego „Banku Wiedzy „
    Jaką energię posiadamy i z nią związane emocje , takie manifestacje zostaną uwiecznione na zdjęciu .Ważna jest wzajemna praca tych energii z czasoprzestrzennymi Istotami energetycznymi .
    W takim momencie , nie jest potrzebny szczególny specjalista ,do odpowiedzi na takie manifestacje. Jedynie wystarczy nam otwarty ,dobrze analizujący Umysł .
    Chociaż z innego punktu widzenia , nie tylko w Internecie powinniśmy pokazywać i opisywać takie fotografie ,powinien rozpocząć się proces nauczania .Te bardzo często występujące zjawiska są wskazówkami dla naszej olbrzymiej Niewiedzy , niedoskonałości w funkcjonowaniu z innymi Istnieniami we wspólnej Czasoprzestrzeni.

    Więc Staszku , nie dziw się ,że Twojej rękawicy nikt nie podniósł .Kto może Ci zarzucić i co w Twoich hipotezach ,fotkach czy materiale na ten temat ?
    Jeżeli teraz ,na poziomie współczesnych Umysłów z dyskusji już wynika Wielkie Ograniczenie , albo jej po prostu „ Nie Ma „
    Myślę ,że nie zniechęcisz się do przedstawiania materiałów o podobnej tematyce.
    Zauważyłam ,że ta jednostka fotografowana to „Korzenie „zjawisk niewyjaśnionych , ale tylko przez Umysł ….Staszku nie walcz i nie przekonuj …po prostu pisz i pokazuj jak najwięcej …

    Z wielkim szacunkiem dla Ciebie
    Kłaniam się z pokorą dla wszystkiego co Nas otacza do Matki Ziemi.

    Grażyna Babut-Prykiel
    http://www.paranormal.com.pl
    eksedra@wp.pl

  2. Witam serdecznie ja mam fotografie paranormalne-duchy,zjawy,orbs i energie astralne.Zapraszm na str http://www.flawionek.pl.tl pozdrawiam MARCIN GALL

  3. Gdyby człowiek od małego nie ulegał schematom nauki mógłby odkrywac rzeczy niezwykłe. Nauka nie jest nieomylna, to nie jest skończona całość. Jej niektóre fragmenty są idealne, ale pomiędzy nimi nie ma związków dlatego podejście naukowców – nie bo to niezgodne z nauką jest dużym błędem.

  4. Z przyczyn technicznych nie moglismy zaprezentować innych fotografii. W najbliższym czasie pojawią się . Dziękujemy za komentarze i serdecznie pozdrawiamy ich Autorów.

  5. Staszku udało m isie udowodnic wieloma zdjećiam ize często smugi brane przez Bzowskiego za energie to nic inengo jak paski od aparatów przed obiektywami szczególnie w 99 % sa to fotki pioowe i wówczas pasek najbardzej sie uwidaczniał sam w swoim archiwum mam kilka takich fotek i wiem ze to był pasek ale ta ”mgła” jest nieziemska…

  6. To odważne stwierdzenie , jest jeden szkopuł , ja też próbowałem setki razy fotografować paski , palce itp… , niestety wychodziło mi coś zupełnie innego …, Czy nie próbujesz tłumaczyć jednego problemu innym ? Wiele fotografii wykonał On sam ! Nie poważył bym się kwestionować Jego umiejętności fotografowania…Chociaż jesteśmy tylko ludźmi i każdemu może zdarzyć się niewłaściwie coś zinterpretować…Ważne aby umieć wyciągać z tego wnioski…
    Teraz cyfrówki nie maja pasków a problem pozostaje !!!

    Takich fotografii na świecie są TYSIĄCE !!!

    Czy mamy sprowadzić je do tysięcy pasków i wkładanych palców ?
    Arek … to wszystko juz było…

    Można założyć , że “mgły” to dym , że chupacabra to duży kot , ze porwania to wymysły ludzi chorych psychicznie , że piktogramy to tylko zabawa ludzi , że tak naprawdę nic ciekawego się nie dzieje , ze wszystko można racjonalnie wytłumaczyć , że nie ma innych wymiarów , że Einstein to nawiedzony dziwak , ze Stephen Hawking to nawiedzony fantasta , nie ma innych form materii , innych inteligencji , ponieważ My , pionierzy XXI wieku wszystko potrafimy racjonalnie wyjaśnić…

    Przepraszam za ten dość cierpki ton , ale umówmy się , że 50% tych fotografii to PASKI !!!

    A co z resztą ?

    Pozdrawiam serdecznie !!!

  7. Staszku ja nie twierdzę ze wszystkie te smugi to paski ale bez wzgledu czy chcesz to zaakceptować czy też nie jest pewien % ze efektem tego są paski od aparatów i nawet na fotkach Bzowskiego takie widniały szczególnie te w jego ostatniej ksiazce, to że był on doskonałym fotografem w tym ”polującym” na UFO nie znaczy ze nie mógł sie czasami mylic lub źle interpretować zdjecia. Ja mam 100 % pewnosć ze bardzo wiele takch fotek to paski od aparatów nawet moja cyfrówka ma pasek ijuz nie raz mi ”wszedł’ ‘w obiektyw jest szry wyglada inaczej poprzednie wychodziły mi wypisz wymaluj jak fotka z siedzącym gosciem na balkonie pozdro

  8. Ja też kiedyś zrobiłam fotkę. Była noc, nie mogłam zasnąć. Było to jakoś w połowie lipca, byłam w malutkim hoteliku gospodarstwa agroturystycznego. Jest z nim związana pewna legenda, która głosi, ze w tym samym budynku kiedyś ojciec zabił nożem swoją córeczkę. W holu jest powieszone jej zdjęcie. Miała piękny uśmiech i 2 warkoczyki. Do tego sukienkę w kratkę na ramiączkach. Ale powracając do tego, co mi się przydarzyło. Długo zastanawiałam się, czy to mogła być prawda. W końcu doszłam do wniosku, że ktoś wymyślił sobie tą historię, by móc czymś zainteresować turystów. Nie mogłam spać, więc postanowiłam zapalić sobie papierosa. Wiedząc, że właściciel nie znosi dymu tytoniowego, wyszłam na taras. Stamtąd rozpościerał się widok na padok, po którym w dzień przechadzały się konie. Otoczony był białym płotkiem. Gdy spaliłam papierosa z ciekawości wróciłam do pokoju po aparat, by sprawdzić, czy w trybie nocnym zauważalny będzie ten płotek (nie było tam żadnego zewnętrznego oświetlenia a światło na korytarzu prowadzącym do drzwi tarasu także było zgaszone). Wykonałam 1 zdjęcie z użyciem lampy błyskowej, drugie bez. Druga fotografia była zupełnie czarna, ale na 1… Pojawiło się białe “coś” przypominające kłęby białego dymu. Trochę mnie to zaciekawiło. Wróciłam do pokoju i przyglądałam się fotce. Po dłuższym wpatrywaniu się w ekranik dało się zauważyć, że dym ten (czy cokolwiek to było) układało się w kształt dziewczynki. Także rano mój chłopak potwierdził, że jest to podobizna dziecka, którego fotka wisi w holu. Pokazywaliśmy tą fotkę znajomym. Jedni wierzyli, inni nie. Niestety nie posiadam już tego zdjęcia, bo miałam robionego formata. A żałuję, że nie zrzuciłam sobie tych zdjęć na płytę, ponieważ były to najfajniejsze wakacje mojego życia. Wyglądało to bardzo podobnie jak 1 zdjęcie dzieci w piktogramie. Czy to mogła być ukazana “moc” pozaziemska?

  9. Na mojej stronie jest ciekawe zdjęcie, przysłane przez nieznajomego- dziecko leży na dywanie, a przed nim biała energia w kształcie… serca.
    Pozdrawiam.
    Stefan Kowalczyk

  10. By: Magdalena on sobota, maj 17, 2008
    at 7:14 pm

    Autorke wpisu prosimy o kontakt email…

  11. Duch ukazał się dwójce brytyjskich dzieci
    Dwunastoletni chłopiec twierdzi, że sfilmował niesamowite zjawisko: ducha zmierzającego w stronę schodów w jego domu – podaje brytyjski dziennik “The Sun”.
    Wystraszony Reece Pitman usłyszał świst – i zdecydował się użyć telefonu komórkowego, by uwiecznić ukazującą mu się mglistą postać.

    Stało się to w klika dni po tym, jak 9-letnia siostra chłopca skarżyła się, że ktoś w nocy dokańcza układanie rozpoczętych przez nią puzzli.

    Matka dzieci, Tonia, skonsultowała się w tej sprawie z wróżką, która stwierdziła, że duch mógł mieć przyjazne zamiary. – Miałam ostatnio trudny okres, opuścił mnie mąż – mówi Tonia. – Nie wierzyłam w duchy; teraz myślę, że ta istota to mój opiekuńczy anioł – przyznaje kobieta.

    Julian Banks z Brytyjskiego Towarzystwa ds. Zjawisk Paranormalnych widział film Reece’a i ocenił go jako “prawdopodobnie najlepsze ujęcie ducha ostatnich lat”.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie